Ciepło zrobiło się więc...

Czwartek, 22 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria [0-25], Rzeszów
Trasa: Rzeszów

Dzisiaj oficjalnie zakończyłem chorowanie :D więc żeby to uczcić poszedłem na rower :D
Muszę przyznać, że było zimniej niż w niedzielę kiedy to przeziębienie było w apogeum, no ale i tak dało się jechać :D
Odwiedziłem w sumie standardowe miejsce bo udałem się wzdłuż Wisłoka w stronę Boguchwały, jednak gdy dojechałem do końca ścieżki rowerowej, pojechałem jakąś wyboistą błotnistą drogą, kilkaset metrów aż spotkałem ogrodzenie jakiegoś chronionego terenu, i skończyła się droga:( na szczęście było bardzo przyjazne drzewo pochyłe w stronę rzeki. Wszedłem na nie i tak sobie chwilę posiedziałem, pomyślałem i pojechałem z powrotem :D
Dalej nie było już tak bardzo ciekawie bo jechałem ścieżką rowerową dookoła Rzeszowa :)
Wycieczkę uważam za średnio udaną bo kondycja jest kiepska :D ale to się odbuduje i następnym razem będzie lepiej :)

łowca ryb :D


Wspomniane wyżej magiczne drzewo :D


Pozimowy Wisłok


Rower podziwia widoki :P

Rozpoczęcie sezonu :) NARESZCIE

Niedziela, 18 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria [0-25], Rzeszów
Trasa: Rzeszów


JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEST na reszcie się zaczęło, nowy sezon :D

Ostatni raz dotykałem mojego rowera :D 17 listopada 2011 kurcze, ale dawno to było :)

Dziś zrobiło się na szczęście cieplutko więc go odwiedziłem no i widząc jego stęsknioną minkę za wolnością, poszliśmy na krótki wybieg :D
Ale było superaśnie, chociaż z ubolewaniem muszę przyznać że kondycja już nie ta co dawniej, ale to się odbuduje :D teraz tylko znajdę chwilę czasu, doleczę wiosenne przeziębienie i będziemy śmigać jak dawniej, a przyznam że zapowiada się całkiem ciekawie :D

Nocny wypad poza miasto :)

Czwartek, 17 listopada 2011 · Komentarze(6)
Trasa: Rzeszów => Matysówka => Rzeszów

Dzisiaj był dzień studenta, no więc wolne od zajęć :) tak sobie myśląc co będę robił wieczorem wpadłem na pomysł wybrania się na jedno z okolicznych wzniesień i popstrykania parę fotek Rzeszowa nocą :)

Oczywiście plan zrealizowałem w 200% ponieważ pomimo zrobieniu zdjęcia Rzeszowa z górki to cyknąłem parę fotek na mieście :)

Jeszcze co do trasy to w trakcie wykonywania procesu wdrapywania się pod górkę w egipskich ciemnościach w tej wsi zaatakowały mnie kilka razy jakieś psy. Raz sytuacja była dość poważna bo psem okazał się jakiś wilczur, więc zawróciłem myśląc że po wycieczce, ale pomyślałem, chwilę poczekałem i pojechałem z powrotem pod górę na szczęście już go nie było:)

Jeszcze ciekawą sytuację miałem z psem na szczycie :) a mianowicie stoję sobie przy statywie z aparatem, aż tu nagle ni z gruchy ni z pietruchy za moimi plecami jakieś 2 metry zaczął szczekać pies oczywiście od razu znieruchomiałem :) zastanawiając się co robić (było ciemno bo tam nie ma latarni) no ale po chwili usłyszałem wołanie właścicielki żeby mnie zostawił :) więc poszczekał jeszcze chwilę i sobie poszedł:D

Widoczek tuż przed startem


Rzeszów nocą z Matysówki :)


Trochę chciałem poudawać ducha :) nad moją głową "wielki wóz" (zero fotomontażu- dla nie wtajemniczonych :)


a to po mojej prawej stronie (druga część Matysówki- ta oświetlona :)


uczę się latać :P :D


jakiś kościół fajny witraż


ul. Rejtana w Rzeszowie


most zamkowy a właściwie pod mostem :D


no a tutaj widać ten mosteczek z boku


zamek, niestety z tej gorszej strony poniewaz nie miałem czasu jechać w inne miejsca


a tu takie krzaczorki z lampą :)

jazda po mieście

Wtorek, 15 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria [0-25], Film, Rzeszów
Trasa: Rzeszów

Między zajęciami na uczelni miałem kilka godzin przerwy, więc nie zważając na 0 stopni temperatury wsiadłem na rower i tak sobie kilkadziesiąt minut pojeździłem po zakamarkach Rzeszowa :)
Zdjęć nie mam bo nie brałem aparatu no ale kamerkę miałem przymocowaną na kierownicy więc conieco się nagrało :) jak zmontuje filmik w wolnej chwili to wrzucę

Iść ciągle iść w stronę Słońca... :D

Wtorek, 8 listopada 2011 · Komentarze(1)
Trasa: Rzeszów => Słocina => Malawa => Chmielnik => Św. Roch => Matysówka => Rzeszów

Czytałem prognozę pogody w internecie i w momencie kiedy zobaczyłem że zostały tylko dwa ciepła dni puźniej nastąpi ochłodzenie w mojej głowie zjawił się szalony pomysł :D

A mianowicie wstać przed wschodem słońca, wsiąść na rower i pojechać na najwyższe wzniesienie w okolicy podziwiać wschód słońca

Myślałem że juz nie wstanę ponieważ w moim łóżku grawitacja działa jakoś bardziej niż poza nim ale zebrałem siły i zsunąłem się z pod cieplutkiej pierzynki, wyjrzałem za okno a tam mróz, trawa pod latarnią oszroniona, było całkiem ciemno.
Prędko się ubrałem ponieważ planowałem wyjazd o 5 a była już 5.20 no i poszedłem a właściwie pobiegłem po rower bo już nie było czasu, musiałem się spieszyć ponieważ słońce na mnie nie będzie czekało jak nie zjawię się o 6.30 na szczycie :D

Po intensywnym wciąganiu moich 105 kg pod górkę (rower-17 kg, ja-80 kg, ubrania coś koło 5kg, plecak a wnim pare kluczy picie i jedzenie- 3 kg) miałem szczerze dość , ale się udało bo była 6.28 :D

Zaóważyłem że słońce jest bardzo punktualne ponieważ o równej 6.30 ujrzałem wyłaniająca się zza choryzontu czerwoną tarczę :D

Zacząłem pstrykać zdjęcia jedno za drugim w efekcie ich połączenia powstał filmik znajdujący się poniżej, niestety jest on taki krótki ponieważ było przeraźliwie zimno i zaczą wiać wiatr więc zamiast stać musiałem pojechać dalej żeby sie rozgrzać .

I tutaj właściwie skończył sie mój plan wycieczki :D ponieważ dalej nic nie planowałem postanowiłem wsiąść i jechać przed siebie bo i tak wszystkie drogi nawet polne którymi jechałem w okolicy prowadzą do rzeszowa więc nie można się zgubić :D

Gdy dotarłem do Matysówki i zacząłem zjeźdzać z jednego bardzo stromego wzniesienia obleciał mnie strach przed prędkością pierwszy raz w życiu a na liczniku miałem tylko 70 km/h więc zacząłem chamować i resztę zjazdu kontynuowałem z bezpieczną predkością 40 km/h.

Wycieczkę uważam za bardzo udaną, ponieważ zrealizowałem coś czego bym się jeszcze parę dni wcześniej nie spodziewał :D krótko mówiąc to co zrobiłem było dla mnie zaskoczeniem :D
Zdjęcia i filmik poniżej, milego oglądania



Samolot którego smuga kondensacyjna została oswietlona promieniami wschodzącego słońca :)


Pierwsze spojrzenie słonka w moje oczy :D


to już nieco puźniej


kościółek św. Magdaleny znajdujęcy sie na szczycie


tablica informacyjna na drzewie


kościółek z innej strony


okno


specyficzna kapiliczka gdzieś pośród pól


dowody mrozu :)


panorama w oddali widać górę z której obserwowałem wschód, w cetrum zdjęcia jest droga więc możesz zobaczyc jakimi głównie drogami przebyłem tą wycieczkę :D


jak wyżej jednak z przybliżeniem


A to moja urodziwa modelka...


...jest ze mną zawsze w najpiekniejszych miejscach :D:D


Sadzonki czarnej pożeczki


las na zboczu


Drogowskaz do miejsca katolickich spotkań młodzierzy w Chmielniku


Konie ciągnące wóz z bardzo miłym panem niestety go nie widać, a po lewej ogrodzenie "domu młodych"


"wędrówką jedną życie jest człowieka" - od razu przypomniały mi się słowa tej piosenki gdy zobaczyłem ten cudowny widok ponieważ jak wżyciu raz z górki raz pod górkę :)


Panorama Chmielnika ta mgła którą widać to zimne(lodowate) powietrze, do tego momentu jechałem w miare na dość dużej wysokośći ale gdy tam zjechałem gdzie ta mgła to zmarzłem 10 razy bardziej niz wtedy gdy obserwowałem wschód słońca.


polne kwiaty ale chyba ostatnie tej jesieni :(


chodowla ryb


a to ja zjadający słodką przekąskę gdzieś w Matysówce nieopodal jakiegoś urwiska, oczywiście fota kompletnie nie udana bo bike ją robił :) on nie ma duszy artysty :D


kolejny wspaniały las liściasty nieopodal Rzeszowa :)


panorama Rzeszowa to właśnie tu mnie strach obleciał


W oddali pogórze dynowskie

Jesienią po Rzeszowie

Poniedziałek, 7 listopada 2011 · Komentarze(2)
Trasa: Rzeszów => Słocina => Św. Roch => Malawa => Słocina => Rzeszów

Mamy 7 listopada a za oknem mocne słoneczko, na termometrze 13 stopni :) Ta wspaniała informacja natchnęła mnie do wybrania sie na wyprawę :D

Po raz pierwszy po wakacjach postanowiłem pojechać na najwyższe wzniesienie w okolicy czyli do Malawy.

Początkowo droga miała przebiegać standardowo czyli cały czas asfaltem pod górę, jednak gdy w Św. Rochu po lewej stronie drogi dostrzegłem przepiękny las mieniący się kolorami jesieni od razu zacząłem poszukiwania drogi dojazdowej do niego :)

No i się udało, gdy do niego wjechałem po prostu mnie zatkało bo to co zobaczyłem było spełnieniem mojego marzenia z dzieciństwa :)

Zobaczyłem przepiękny bór bukowy, z opadniętymi liściami, rozścielonymi niczym dywan koloru pomarańczowo czerwonego u stóp majestatycznie prężących się drzew na podłożu pokarbowanym licznymi wzniesieniami niczym bibuła. Miękkie światło przedzierające się poprzez gęstą sieć gałęzi lekutko muskało każdy element tego wspaniałego krajobrazu tworząc specyficzny "czarodziejski" klimat :)

Do tej pory widywałem bory bukowe, ale niestety obficie pokryte liśćmi :/

Zwiedzałem ten zakątek ze 2 godziny jednak gdy już zauważyłem że Słońce znacząco się obniżyło postanowiłem jechać dalej.

Po przejechaniu kawałka drogi asfaltem pomyślałem sobie "po co mam jechać drogą którą znam " i w tym momencie skręciłem w polną ścieżynę która kręta i stroma niczym strumień górskiej rzeki doprowadziła mnie do szczytu góry Św. Magdaleny :)

Zdjęcia poniżej , niestety nie odzwierciedlają całego piękna jakie miałem przyjemność obserwować.


Sadzawka w parku w Słocinie, oraz kaczki dziwaczki :P


Parkowe drzewa :)


Jesienny liść Klonu


Park a w oddali opuszczony i zaniedbany dwór


Dwór z innej strony,


Tradycyjny juz widok panowamy Rzeszowa z Św. Rocha tym razem w jesiennej szacie :)


Niezidentyfikowana rośina o różowych owocach :D fajne :D


Scieżka w borze bukowym :)


Zdjęcie macro mchu


Pionowa panorama ukazująca buki :D


A to mój bike stoi nad urwiskiem :D


Pagórek


Panorama lasu 110 stponi


Odbite w wodzie drzewa okraszone pływającymi liśćmi


pnąca roślina (kurcze nazwa mi uciekła jak sobie przypomnę to podam )


Najlepsza panorama :D obejmująca 180 stopmi czyli to co przedemna, to co za mną i to co nademną, jednak ułożyłem ją w poziomie zeby sie zmieściła na monitorze komputera :D


liście


panorama kawałka lasu


Stadia rozwoju usychania liści :D (najpierw zielony, następnie żółty, puźniej czerwony lub pomarańczowy na ziemi )


Wspomniane karbowania terenu :D


Bike patrzy w dal :D (nie miałem modela ani modelki to pozował rower :D )


Również udana pionowa panorama buków


drogowskazy w lesie


krzaczorki :)


Liść oświetlony promieniem Słońca, gdy się mu przyglądniesz zaóważysz strukture jjego budowy :D


Owocniki mchu


Tutaj w poprzednim roku pobiłem mój rekord prędkości, widać różnice wysokości terenu (tu gdzie drzewa start , tam gdzie kościół meta) w tym roku nie zjeżdzałem :)


Znów natrafiłem na liściasty las po wjechaniu w polnądrogę


jak wyżej, inne ujęcie


Krzyż informujęcy że tędy wędrował Św. Jakub


Cel mojej wędrówki :D po lewej stronie wierzy widać księżyc


3 krzyże


Już prawie na szczycie (widok za moimi plecami)


Kaplica p.w. Św. Magdaleny


Wędrowiec który draptał mi po piętach ( szedł tą samą drogą co ja jechałm, w momęcie gdy robiłem zdjęcia on mnie doganiał, a ja znów odjeżdzałem )

Słoneczny weekend

Piątek, 4 listopada 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba

Od rana świeciło słońce, więc pojechałem :D

Pojechałem do lasu, w prawdzie nie na moim rowerze ponieważ biedak mieszka przez tydzień sam w Rzeszowie no ale co tam :D

A w lesie jak to o tej porze roku bywa, spotkałem pania Jesień :)

Zdjęcia poniżej

Kawałek uschniętej paproci


Resztki jakiś kwiatów


brzozowo sosnowy las oświetlony promieniami słońca zza chmur


jakieś coś , a dokładniej uschnięta roślina


gałązka


macro mech


prawie bezlistne gałązki


jesień do w całej okazałości :)


runo leśne :D czyli liście


jak wyżej


Udało sie mi uchwycić promienie słońca padjące na rośliny :d


też widać promyczka :D


zmierzające ku zachodowi słońce


Tory w jesiennym otoczeniu :)

Zjazdy dwa

Poniedziałek, 17 października 2011 · Komentarze(2)
Trasa: Rzeszów => Matysówka => Rzeszów

Pogoda była wyśmienita, ponieważ nareszcie już od chyba 2 tygodni zaświeciło słońce i temperatura powędrowała do 10 st. :D
Wycieczka miała charakter przypominajacy z kilku względów , po pierwsze przypomnieć jak się jeździ rowerem :D,
po drugie odwiedzic moje ulubione miejsce w okolicy rzeszowa po wakacjach :D

Musze przyznać że wszystko było by ok , gdyby nie jedna przykra sytuacja, a właściwie wykoleiłem sie przez co troche zniszczyłem rower no i naciągnąłem szyję , całą sytuację możesz obejrzeć na filmiku poniżej:) miłego oglądania.

4

Panorama Rzeszowa


Krowa :D


Mój rowerek przed uszkodzeniami


Kawałek Matysówki

Filmowe podsumowanie wakacji :)

Sobota, 15 października 2011 · Komentarze(0)
Siedząc w domowym zaciszu, kiedy za oknem padał deszcz i mocno wiał wiatr a temperatura wynosiła jedynie 4 kreski powyżej zera w mojej głowie zrodził się pomysł, aby co nieco powspominać dni, które przeminęły :/ czyli te nieco cieplejsze :D
W tym celu stworzyłem kompilację 1/1000 moich zdjęć z okresu wakacji i połączyłem je z muzyką Wilków pt. Zostać mistrzem . Efekt można zaobserwować poniżej :D miłego oglądania :D

(Zalecam oglądanie na stronie youtube ponieważ obraz jest większy i podgłośnienie głośników w celu uzyskania lepszego efektu no chyba że muzyka komuś nie odpowiada:) )

Leśne igraszki cz7. ostatnie w tym roku :(

Piątek, 30 września 2011 · Komentarze(0)
uf :) nareszcie wsiadlem na rower :D miałem trochę dłuższą przerwę spowodowaną pracą i rożnymi innymi zajęciami no ale nareszcie się udało :D
Dzisiejszy piękny słoneczny dzien zbiegł się z zakończeniem miesiąca więc sobie pomyślałem że skoro miesiąc się konczy, wakacje sie kończą no to i ja zakończę w tym roku cykl leśnych wycieczek "leśne igraszki"

Wycieczka odbyła się w cudownej pogodzie, która pomimo że to koniec września była ładniejsza niż niejeden dzień lipca :P Słoneczko pięknie przypiekało co pozwoliło mi zaobserwować pojawiającą się polską złotą jesień :D

niestety nie wiedziałem że siostra wyczerpała mi baterie w aparacie no i cyknąłem tylko kilka fotek :/

pan goniący kozy na łąkę :)


czerwona roślinka :P


liść na pajęczynce :D


Złota jesień nadchodzi :D