Wpisy archiwalne w kategorii

Leśne igraszki :)

Dystans całkowity:144.00 km (w terenie 51.50 km; 35.76%)
Czas w ruchu:06:10
Średnia prędkość:23.35 km/h
Maksymalna prędkość:50.00 km/h
Suma kalorii:4900 kcal
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:24.00 km i 1h 01m
Więcej statystyk

Filmowe podsumowanie wakacji :)

Sobota, 15 października 2011 · Komentarze(0)
Siedząc w domowym zaciszu, kiedy za oknem padał deszcz i mocno wiał wiatr a temperatura wynosiła jedynie 4 kreski powyżej zera w mojej głowie zrodził się pomysł, aby co nieco powspominać dni, które przeminęły :/ czyli te nieco cieplejsze :D
W tym celu stworzyłem kompilację 1/1000 moich zdjęć z okresu wakacji i połączyłem je z muzyką Wilków pt. Zostać mistrzem . Efekt można zaobserwować poniżej :D miłego oglądania :D

(Zalecam oglądanie na stronie youtube ponieważ obraz jest większy i podgłośnienie głośników w celu uzyskania lepszego efektu no chyba że muzyka komuś nie odpowiada:) )

Leśne igraszki cz7. ostatnie w tym roku :(

Piątek, 30 września 2011 · Komentarze(0)
uf :) nareszcie wsiadlem na rower :D miałem trochę dłuższą przerwę spowodowaną pracą i rożnymi innymi zajęciami no ale nareszcie się udało :D
Dzisiejszy piękny słoneczny dzien zbiegł się z zakończeniem miesiąca więc sobie pomyślałem że skoro miesiąc się konczy, wakacje sie kończą no to i ja zakończę w tym roku cykl leśnych wycieczek "leśne igraszki"

Wycieczka odbyła się w cudownej pogodzie, która pomimo że to koniec września była ładniejsza niż niejeden dzień lipca :P Słoneczko pięknie przypiekało co pozwoliło mi zaobserwować pojawiającą się polską złotą jesień :D

niestety nie wiedziałem że siostra wyczerpała mi baterie w aparacie no i cyknąłem tylko kilka fotek :/

pan goniący kozy na łąkę :)


czerwona roślinka :P


liść na pajęczynce :D


Złota jesień nadchodzi :D

Leśne igraszki cz. 6 prawie bez lasu :)

Piątek, 9 września 2011 · Komentarze(0)
Tasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Buda Stalowska => Alfredówka => Nowa Dęba


Już dawno nie realizowałem wycieczki z cyklu leśne igraszki tak więc dzisiaj rano postanowiłem to zmienić :) więc wsiadłem na rower i pojechałem

Pogoda była odrobine niepewna ponieważ po niebie pływały ciemne obłoki zwiastujace deszcz, jednak nie zniechęciło mnie to do wyprawy :)
Na swej drodze spotkałem bardzo wiele gatunków ptaków występujących na naszych terenach, jednak zadziwiła mnie ich nadzwyczajna płochliwość, ponieważ słyszały ze nadchodzę z odległości ok 100m i odlatywały.
W wielu zakątkach byłem po raz pierwszy :)
Ogólnie pogoda była wyśmienita do puszczania latawca no ale postanowiłem że ide na rower więc polatam innym razem :D

zdjęcia poniżej, może nie wyszły najlepiej bo było kiepskie światło , opisy niebawem :)



























































Leśne igraszki cz. 5 :) film1 :D

Czwartek, 21 lipca 2011 · Komentarze(0)
No i jest pierwszy filmik nakręcony przezemnie :) taki sobie ale jak na początek to może być :)

jeśli go klikniesz to jest możliwość oglądania w odrobinę większym okienku na stronie youtube :)


tak że no życzę miłego oglądania :D

Leśne igraszki :) cz. 3 Tym razem z asfaltem :)

Wtorek, 12 lipca 2011 · Komentarze(4)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Buda Stalowska => Alfredówka => Nowa Dęba

No i jest :) kolejna wycieczka z cyklu "Leśne igraszki" :)
Wydawać by się mogło że była ona jak każda inna, do okoła drzewa i pieszczysta droga :) a tu zaskoczenie :D droga w wiekszości była asfaltowa i wybitnie równa :D
Przyznam się szczerze, że jednym z odcinków jechałem pierwszy raz :)

Las z tamtej strony Nowej Dęby jest przeorany wielokrotnie rzeczkami, strumyczkami i bajorkami co czyni go naprawdę nie zwykłym a przy odpowiednim położeniu słońca wprost bajecznym :)

Wyciaczka miała być o wiele dłuższa jednak niespodziewany telefon z domu o przyjeździe informatyka do jednego z komputerów musił mnie do zmienienia planów i ruszenia w drogę powrotną co poskutkowało małą ilością zdjęć :(

Jednak już nie daleko domu spotkałem koleżankę jadącą na rowerku w tym samym kierunku co ja więc przejechaliśmy kawałeczek razem :) o bym zapomniał, pozdrowienia dla tejże koleżanki :D

Spotkałem coś nie samowitego :) Śnieżno białą czaplę co w ogóle jest fenomenem jak dla mnie :D po prostu piękny ptak i jak rozpostarł te skrzydła...:) ach coś pięknego :) a i bym zapomniał pozdrawiam wszystkie zielone żaby najprawdopodobniej kumaki wskakujące przedemną i moim obiektywem do wody :D (nie udało się skurczybyków uchwycić )

ok 12 km takiej wspaniałej prostej drogi przez las :D...


... a po prawej stronie poligon w Nowej Dębie :).... niestety nie dojechałem do końca...:(


leśna trawa podświetlona przez słoneczko :D


Jakiś kwiat nie znam jego nazwy:/


Przepust rzeczki pod drogą :)


... Momentami czułem sie jak w Białowieskim Parku Narodowym :D


Uschnięte modrzewie europejskie (nie wiem czemu one usychaja )


pajęczynka :D miała 5 cm średnicy :D


Młodziutki lasek olszowy :) co oznacza że mokro pod stopami :D


Liście Grzybienia białego (te okrągłe) niestety jeszcze nie zakwitł a szkoda bo kwiaty są piękne :D


Słabo widać ale tam po lewej jest startująca czapla siwa :) pierwszy raz w życiu słyszałem śpiew tego wspaniałego ptaka :D po prostu cudowny i nie opisywalny to trzeba usłyszeć :D


Słońce nad maleńkim bajorkiem bez nazwy w Budzie Stalowskiej:)


Zachód słońca nad stawem "Łąka Pańska" :) mmmm palce lizać :D



Mapka:)

Leśne igraszki :) cz. 2

Poniedziałek, 11 lipca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba

Z cyklu "Leśne Igraszki" :)

Gdy się rano obudziłem i spoglądając za okno ujrzałem stwierdziłem że jest to wspaniały dzień aby wybrać się na wycieczkę :D

Praktycznie cała trasa prowadziła leśnymi ścieżkami asfalt był tylko przez kawałeczek żeby dojechać do lasu.

Jeździłem znów sam więc aby zrobic sobie zdjęcia musiałem ustawić w aparacie samowyzwalacz i zdjęcia seryjnie następnie biegiem do roweru i w drogę :D

Jakoś mało kałóż (spotkałem jedną większą więc musiałem w nią wjechac co widać na ostatnim zdjęciu :D ) było na drodze ale i wszystko jakoś tak bardziej zarośnięte:) ostatnio jak tu jeździłem krzaczory wydawały sie mniejsze no i nie było tylu tablic informacyjnych :D

Zaóważyłem również że mieszkańcy mojego miasta chętniej zaczęli sięgać po rowery bo ostatnio dawno dawno temu jak tu jeździłem mój ślad opon był jedyny w lesie tym czasem dzisiaj było ich wiele :D

Dojazd do bunkru :)


Motyl zapylający kwiatka


Troszkę w innym ułożeniu skrzydeł:)


Jeden z bardzo wielu schronów w nie wojskowej części miasta:)


Dojazd do rampy rozładunkowej dla wojska


jakies czerwone jagody :D


Wyżej wspomniana rampa rozładunkowa głównie dla czołgów przewożonych pociągami aby nie niszczyć asfaltu :)


Tabliczka OSPWL Nowa Dęba (Ośrodek Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Nowa Dęba) :)


Jedyna tak wspaniale zachowana brukowa uliczka w Nowej Dębie a nawet w okolicy :D


A to ja właśnie na tej uliczce powyżej :D


Kolejny schron ten przy główniejszym szlaku więc zniszczony przez człowieków :/


Tablica informacyjna o rodzajach układu piętrowego lasu :) (pamiętam te informacje jeszcze z podstawówki :D )


Białe kwiaty na polance w lesie, jescze nie znam nazwy :)


Kolejna Tablica tym razem informuje nas o kilku występujących rodzajach drzew


Ławeczka :D


Zmyslnie oświetlony uschnięty Modrzew Europejski pośród gąszczu innych drzew:)


Pomnik w lesie poświęcony tragicznie zmarłemu 3.V.1933r Józefowi Wilkowi. Ciekawe co się stało:/ Człowiek miał tak samo na imie i nazwisko jak mój pradziadek, ale on zmarł jak miałem 3 lata i jeszcze go pamietam jak przychodził do mojej babci czyli swojej córki :D


Zarośnięty strumyczek :( Pare lat temu chodziłem tam na boso a teraz się nie dało :(


Tablica z krótką historią oczyszczalni ścieków w Nowej Dębie:D


Brama wjsazdowa do Oczyszczalni :) przy odrobinie szczęścia można spotkać strusie tam chodowane :D (dzis mi szczęścia odrobinke brakowało :/)


Tablica informująca o rodzajach występujących zbiorowisk leśnych :)


A to ja w kałuży :D fajny efekt :D tylko wody mało



mapka poniżej

Nowy miesiąc nowe pomysły :)

Poniedziałek, 4 lipca 2011 · Komentarze(0)
Aby odrobinę oderwać się od asfaltowej rutyny postanowiłem stwożyć cykl wycieczek pod tytułem "leśne igraszki" :)


Temat w miarę łatwy do zrwalizowania jako że mieszkam w sercu puszczy sandomierskiej :D postaram się przedstawić walory tutejszych lasów :)

W tym miesiącu wprowadze również odrobinę świeżości na bloga a mianowicie filmy z przejazdów z kamer zamontowanych w różnych miejscach mojego roweru :)

Leśne igraszki :) cz. 1

Poniedziałek, 4 lipca 2011 · Komentarze(0)
Wycieczka w ogóle nie zaplanowana, pomysł powstał w drodze do babci :)
a stało się to za sprawą deszczu, który zniechecił mnie do tego abym tam jechał:/
więc w polowie drogi skręciłem w lewo i zapuściłem sie w głąb lasu :)

Pomimo znaku ostrzegawczego wjechałem na poligon i spotkałem bajeranckie schrony jednak odrobinę leciwe bo się rozpadały.

W momencie ich zwiedania od środka czułem się jak bochater 4 pancernych :D

W jednej szczelinie przeciw lotniczej spotkałem ciało martwego, małego dzika :(
Po przeprowadzeniu oględzin stwierdziłem, że wpadł tam podczas wędrówki ze swoją mamą, umarł najprawdopodobniej z głodu (nie posiadał znaków na ciele świadczących o zabójstwie) zgon nastąpił kilka godzin przed moim przyjazdem w to miejsce bo był jeszcze miękki i nie nastąpiły procesy rozkładu (nie śmierdzialo i nie było robaków)

Przy jednym schronie prawie pokąsały mnie osy ziemne, ponieważ miały dom na ścianie tegoż budynku a ja tego nie zaóważyłem i oparłem tam rower :) aby go odzyskać musiałem czekać 30 min, żeby się uspokoiły :D

Wycieczkę obficie pokropiły opady deszczu :( przez co trochę zmokłem i było mi wszystko jedno dlatego wjeżdżałem we wszystkie wielgachne kałuże (woda do polowy koła) z dużą prędkością:)
efekt byl zarąbisty :) byłem cały mokry i brudny to było coś wspaniałego :D

Niestety nie zabrałem aparatu i zdjęcia wykonywałem telefonem dlatego są takie kiepskie :(


Nieznana mi wcześniej rzeczka :)


Widok od góry z wzniesienia porośniętego malowniczymi mchami i porostami :)


Kolejna rzeczka kilkaset metrów dalej :D stanęła mi na drodze i nie dało się przejść na drugą stronę...


... jednak nieopodal zaóważyłem przewrócone drzewo łaczące oba brzegi więc postanowiłem przejść :) obawiałem sie że pęknie podemną, rowerem i plecakiem(a upadek mógłby być nie ciekawy do wody z wys. ok 1,5 m) ponieważ razem ważyliśmy ze 100 kg, jednak na szczęście wytrzymało :D
a na zdjęciu moje krzywe nogi :P


Martwy dzik, skopana wokoł ziemia świadczy o próbie poszukiwania jedzenia i wystąpieniu ruchów agonalnych w czasie śmierci, był bardzo młody wielkość można porównać do butelki po wodzie


Wejście do schronu...


w środku (częściowo zawalony sufit spowodowany przegniciem belek)


Wspaniała konstrukcja :)


a to juz inny schron był suchy wąski i ciemny ale tam wszedłem żeby na chwilę schronić sie przed ulewą :D


Mój rower rozmawia z osami :D


Polowy posterunek strażnika przejazdu :)


belka owinięta drutem kolczastym (resztki po szlabanie)


Przedwojenna droga mocniejsza od nowoczesnego asfaltu :D


Mapka poniżej:)