Wpisy archiwalne w kategorii

Okolice Nowej Dęby

Dystans całkowity:786.50 km (w terenie 75.50 km; 9.60%)
Czas w ruchu:32:01
Średnia prędkość:24.57 km/h
Maksymalna prędkość:60.00 km/h
Suma kalorii:19150 kcal
Liczba aktywności:17
Średnio na aktywność:46.26 km i 1h 53m
Więcej statystyk

nareszcie wycieczka :)

Poniedziałek, 29 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Cygany => Chmielów => Jadachy => Tarnowska Wola => Nowa Dęba => Krzątka => Nowa Dęba

Dzisiaj znalazłem 2 godzinki wolnego czasu więc postanowiłem wybrać sie na upragniona wycieczkę :), upragnioną ponieważ prawie cały sierpień nie siedziałem na rowerze :/

Tak więc przejeżdżając obok stawów między Alfredówka i Budą stalowską spotkałem masę wspaniałych łabędzi oraz obserwowałem naukę startu z wody do lotu małych kaczuszek :) śliczności :)

w pewnym momęcie gdy musiałem wyprzedzić ciężarówkę stojącą na poboczu przestraszyłem conieco pana kierowcę stojącego na poboczu, który mnie nie spostrzegł :)

Powyjeździe z Cygan miałem w planach skkręcić w stronę Tarnobrzegu i odwiedzić tamtejszy zalew jednak po spoglądnięciu na zegarek z ubolewaniem stwierdziłem że czas na powrót do domu.

Wyremontowany rower spisuje sie wspaniale jednak u siebie zaobserwowałem odrobinkę spadek formy no ale to nic odbuduje się :)
zdjęcia i mapka poniżej :)


jakieś poprzewracane drzewa w Alfredówce, podejrzewam bobry licznie tam występujące :)


para łabędzi w stawie "Łąka Pańska" :D...


... aż chciało by się rzec "gołąbeczki" :D ....


... śliczności :)


pani Mewa odpoczywa na czymś niezidentyfikowanym :D


odrobinę inne ujęcie


aleje lipowa :) taka była tabliczka z nazwą


ukryta w leśnych zakamarkach tabliczka witająca zwiedzających :)


tablica informacyjna (kiedys muszę sie przejechać tą trasą bo znajduje się na niej nazwa miejscowości o której nigdy nie słyszałem )


pozostałości po żniwach czyli słomiane rolki :)


Pani krowa pasąca się na polach zwiastujących nadchodzącą jesień :)


centrum wsi Cygany


"Nie umiera ten kto trwa w pamięci żywych" pamiątkowy krzyż z wypisanymi nazwiskami osób poległych w walkach za ojczyznę w 1914-1920 i w 1939


jakaś rzeczka najprawdopodobniej Trześniówka ale nie jestem pewien


kościół w Chmielowie już keidyś opisywany przezemmnie


a to piękny widoczek który widziałem pijąc wodę :D


Stadion narodowy wraz z kadrą Smudy na EURO 2012 :P w Chmielowie

... awaria :(

Poniedziałek, 1 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Nareszcie dzisiaj przestało padać i wyszło słońce dlatego pierwsza myśl jaka sie pojawiła w głowie "idę na rower " :D no i poszedlem w planach był zalew w tarnobrzegu i ogólnie okolice czyli jakas taka traska
+- 50 km :)

Więc jadę sobie jadę jestem ponad 6 km od domu, aż tu nagle coś zarzegotało, obracam pedałami a tu 0 przyśpieszenia.

Zatrzymałem się, spoglądam na kasetę (zębatki w tylnum kole)a one się rozsypały :( próbowałem to złożyć do kupy na miejscu za pomocą patyka przy czym się cały uciapałem w smarze i lipa gwint nie łapie :( no to ladnie pozamiatane myślę sobie.

Ruszyłem na piechote w kierunku domu, jednak po kilkuset metrach wędrówki wpadłem na genialny pomysł żeby coś zmajstrowac i może szybciej dostać się do bazy :d

Z rowu wziąłem cienki krótki patyczek i wepchałem go między 5 a 4 zębatkę :P
Wsiadłem na rower i próbuje ruszać. :) jest udało się :D tą operację powtarzałem kilkanaście razy zanim dojechałem z zawrotna prędkością 11km/h do domu :)

No ale sprawa jest nie wesoła bo obecny zepsuty wolnobieg nadaje sie tylko do śmietnika a jego wymianę planowałem dopiero zimą wraz z łańcuchem i przednimi zębatkami :( a tu wydatek się niestety przyspieszył i tak dobrze że teraz kiedy nie będzie mnie 2 tygodnie a nie wtedy jak miałbym kupę czasu na jazdę :/

zdjęćka poniżej w czasie spacerku cyknąłem kilka fotek :)

moje rozwalone zębateczki z zerwanym gwintem który tam widać :(


mistrzowie pierwszego planu :P


młoda gałązka brzozy :)


słoneczko nad uprawami wierzby energetycznej do ogrzewania Nowej Dęby :D


jakieś fajne kwiatuszki :D

Sobotni wypad :) połączony z "Leśnymi igraszkami:) cz.4 "

Sobota, 16 lipca 2011 · Komentarze(2)
Trasa: Nowa Dęba=> Huta Komorowska=> Majdan Królewski=> Stary Rusinów=> Klatki=> Krzątka=> Jasionka=> Brzostowa Góra=> Majdan Królewski=> Nowa Dęba


Kolejna wycieczka z cyklu leśne igraszki :) trasa wycieczki począątkowo była planowana jebynie na ok 20 km jednak w ostatecznoći powstało 2 razy więcej i nie tylko na terenie lasów:)

Ostre i bardzo piaszczyste zakręty w lesie weryfikowały umiejętności techniczne dzięki którym można bylo uniknąć wywrotki :)

Pomimo tego, że była sobota ja myślałem, że jest niedziela :) nie mam pojęcia co się do tego przyczyniło.
W trasie wielkim zadziwieniem dla mnie był brak jakich kolwiek ludzi w odwiedzanych wioskach.

Natomiast zaobsewrwowałem piękne zjawisko a mianowicie bardzo obficie na tych terenach chodowane konie:) w ciagu całej dzisiajszej wycieczki spotkałem ich z 20 co jest bardzo żadkim zjawiskiem jak na dzisiejsze czasy :)
Zdjęćka poniżej :)

kwiaty mchu :)


Dziupla


Wyłamała się :P


Kto znajdzie mrówkę dostaje nagrodę :D


Trop sarny :)


Ostry piaszczysty zakręt :D wejście w niego przy durzej prędkości było bardzo uciążliwe, praktycznie na grancy upadku :)


Młody lasek po pożarze:(


Węgielki :)


Most kolejowy w Hucie Komorowskiej


Widok z tegoż mosteczku :) ok 15m wysokości :)


Młode bociany w Hucie Komorowskiej :D


Ratusz w Majdanie Królewskim :)


Kapliczka uderzająco podobna w stylu wykonania do tych z okolic Rzeszowa :)


Żyto na tle zachodzącego słońca :) piękności :) a jak pachniało ach... :D


Jasionka niedaleko Nowej Dęby, panorama ukazująca porośnięte zbożem tereny dawnego radzieckiego lotniska z czasu II wojny światowej gdy armia radziecka szła na Berlin :) Mój dziadek mi to opwiadał ponieważ to wszystko znajdowało się na ziemiach należących do jego dziadka :D i był naocznym świadkiem lądowania, startowania, naprawy ... samolotów :)


Ta trawa to droga wskazana przez GPS jako najkrótsza do domu :) zaryzykowałem i pojechałem nią :) doprowadziła mniie do celu :D


Osty podświetlone zachodzącym słońcem :) mmmm... :D


Najnowocześniejsza ambona myśliowska jaką spotkałem w życiu :D Brzostowa Góra


Malownicza mgła majestatycznie unosząca się ponad lasami gminy Majdan Królewski, widok z Brzustowej Góry:)


Stara wierza ciśnień w Nowej Dębie :)




mapka :)

Burzowa wycieczka

Piątek, 15 lipca 2011 · Komentarze(0)
<em>Trasa: Nowa Dęba => Rozalin => Kaczaki => Ślęzaki => Dąbrowica => Skopanie => Wola Baranowska => Knapy => Durdy => Huta Komorowska => Majdan Królewski => Nowa Dęba

</em>Pomimo niepewnej pogody wyruszyłem na wycieszkę :) aż do skopania było ok :) jednak puźniej zaczą padać deszczyk :D taki mały, skromniutki i nie pozorny i dopiero w przed Hutą komorowską się zaczęło :D zaczęło lać i trzaskać piorunami w pobliżu nie było żadnego sklepu żeby się schronić więc jechałem prosto na Majdan Królewski tam wszedłem do sklepu :)

Na twarzach kupujących wielkie ździwienie bo jakiś dziwak cały mokry wszedł :D ale się tym nie przejmowałem tylko ściągnąłem przemoczone rękawiczki, okulary wytarlem twarz chusteczką :) i kupiłem moje ulubione ciasteczka oraz sok kubuś :D i tak sobie jedząc zaczekałem z 20 minut aż przestało padać :) puźniej wyruszyłem kontynuowac mą wędrówkę :D

Niestety mało zdjęć zrobilem ze względu na warunki atmosferyczne :/

Rzytko w Kaczakach :)


Kwaity rumianku i białego czegoś :)


Konik w Skopaniu :D


A to w Hucie Komorowskiej :) wtedy zaczęło okropnie lać więc wszedłem pod ten daszek, jednak naszła mnie chęć na cyknięcie fotki i poszedłem zrobić troszkę z dalsza:D w czasie robienia zdjęcia coś błysnęło z początku myślałem że miale lampę błyskową włączoną ale po chwili tak huknęło że szybko wsiadlem na rower i pojechałem :D



Mapka :)

Leśne igraszki :) cz. 3 Tym razem z asfaltem :)

Wtorek, 12 lipca 2011 · Komentarze(4)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Buda Stalowska => Alfredówka => Nowa Dęba

No i jest :) kolejna wycieczka z cyklu "Leśne igraszki" :)
Wydawać by się mogło że była ona jak każda inna, do okoła drzewa i pieszczysta droga :) a tu zaskoczenie :D droga w wiekszości była asfaltowa i wybitnie równa :D
Przyznam się szczerze, że jednym z odcinków jechałem pierwszy raz :)

Las z tamtej strony Nowej Dęby jest przeorany wielokrotnie rzeczkami, strumyczkami i bajorkami co czyni go naprawdę nie zwykłym a przy odpowiednim położeniu słońca wprost bajecznym :)

Wyciaczka miała być o wiele dłuższa jednak niespodziewany telefon z domu o przyjeździe informatyka do jednego z komputerów musił mnie do zmienienia planów i ruszenia w drogę powrotną co poskutkowało małą ilością zdjęć :(

Jednak już nie daleko domu spotkałem koleżankę jadącą na rowerku w tym samym kierunku co ja więc przejechaliśmy kawałeczek razem :) o bym zapomniał, pozdrowienia dla tejże koleżanki :D

Spotkałem coś nie samowitego :) Śnieżno białą czaplę co w ogóle jest fenomenem jak dla mnie :D po prostu piękny ptak i jak rozpostarł te skrzydła...:) ach coś pięknego :) a i bym zapomniał pozdrawiam wszystkie zielone żaby najprawdopodobniej kumaki wskakujące przedemną i moim obiektywem do wody :D (nie udało się skurczybyków uchwycić )

ok 12 km takiej wspaniałej prostej drogi przez las :D...


... a po prawej stronie poligon w Nowej Dębie :).... niestety nie dojechałem do końca...:(


leśna trawa podświetlona przez słoneczko :D


Jakiś kwiat nie znam jego nazwy:/


Przepust rzeczki pod drogą :)


... Momentami czułem sie jak w Białowieskim Parku Narodowym :D


Uschnięte modrzewie europejskie (nie wiem czemu one usychaja )


pajęczynka :D miała 5 cm średnicy :D


Młodziutki lasek olszowy :) co oznacza że mokro pod stopami :D


Liście Grzybienia białego (te okrągłe) niestety jeszcze nie zakwitł a szkoda bo kwiaty są piękne :D


Słabo widać ale tam po lewej jest startująca czapla siwa :) pierwszy raz w życiu słyszałem śpiew tego wspaniałego ptaka :D po prostu cudowny i nie opisywalny to trzeba usłyszeć :D


Słońce nad maleńkim bajorkiem bez nazwy w Budzie Stalowskiej:)


Zachód słońca nad stawem "Łąka Pańska" :) mmmm palce lizać :D



Mapka:)

Odpoczynek po pracy :)

Piątek, 8 lipca 2011 · Komentarze(1)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Siedlisko => Stale => Tarnobrzeg => Chmielów => Dąbrowica => Skopanie => Wola Baranowska => Ślęzaki => Kaczaki => Rozalin => Tarnowska Wola => Nowa Dęba

Po dniu spędzonym w pracy nadeszła błoga chwila odpoczynku :) więc po szybkim zjedzeniu obiadu wyruszyłem na wycieczkę :)

Pogoda nie była zbyt przyjazna bo 27 st. ciepła no i zaraz po deszczu więc wszystko parowało i było bardzo duszno czułem się jak w lesie tropikalym
przejeżdżając przez jakieś lasy :D jednak całą atmosferę łagodziły powiewy wiatru skutecznie mnie spowalniając poprzez dmuchanie mi prosto w twarz :)

Spotkałem stadzo dzikich łabędzi, bociana, czaplę siwą, pare drapieżnych ptaków (nie znam jeszcze tych gatunków) i zaskrońca zapiekanego w asfalcie :D

Robiłem mało zdjęć ponieważ trasa w planach była długa a do zmierzchu pozostało mało czasu więc obawiałem się powtórki z wycieczki z kolegą kiedy to zgasło nam słońce :D bo nadal nie zainwestowałem w oświetlenie;/

Jednak udało się mi zrobić jedno fajne zdjęcie mojego roweru na tle jakiegoś grafiti pod mostem w Chmielowie :D

Do domu wróciłem odrobinkę zmęczony i cały brudny :) odkryte części ciała pokrywała warstwa kurzu i piasku unoszącego się nad drogami w końcu 84 km swoje robi, a nie obeszło się bez potu działającego jak klej na pyły :D

zdjęcia poniżej :)


Pan bocian szuka jedzonka na podtopionych ląkach po ostatnich opadach.


Staw "Łąka Pańska" :D jakoś mało wody jak na tyle deszczu chyba wypuścili.


Pasące się łabędzie :)


I tak przez kilka kilometrów :) prosto a po prawej stronie przepaść z rzeczką


Kościół p.w. Św. Magdaleny w Miechocinie, dzielnicy Tarnobrzega. Jest to murowana gotycka świątynia wzniesiona ok. 1160 r., być może z fundacji króla Kazimierza Wielkiego najstarszy obiekt w okolicy :D




Zalew Machoski jest to drugi co do wielkości sztuczny zbiornik na Podkarpaciu. Powstał w miejscu odkrywkowej kopalni siarki w Tarnobrzegu słynnej na cały świat :)


Samotne drzewo pośród zbórz nieopodal Tarnobrzega.


Polna droga na pagórkowatym terenie.


Samotny krzyż pośród pól "... tylko w polu biały krzyż..." przypomniały się mi słowa piosenki "Biały krzyż" :)


Kościół p.w. Św. Stanisława biskupa w Chmielowie z 1926 r. ufundowany przez Zdzisława hr. Tarnowskiego z Dzikowa :) Wieża ma 50m wysokości :D


Nieznany mi wcześniej tunel po krajową 9 w chmielowie :D


Mój rower nagminnie łamie prawo :) muszę coś z tym zrobić :D


Kolejny most na krajpwej 9 w Chmielowie, musiałem się po tej skarpie z lewej strony wdrapywać żeby dostać sie do asfaltu :D


Moja ziomalska maszyna :D


Troszkę z szerszej perspektywy. Widać chłopaki ze Stali Nowa Dęba tu byli :P bo powypisywali różności na Siarkę Tarnobrzeg :D




mapka poniżej :)

Nowy miesiąc nowe pomysły :)

Poniedziałek, 4 lipca 2011 · Komentarze(0)
Aby odrobinę oderwać się od asfaltowej rutyny postanowiłem stwożyć cykl wycieczek pod tytułem "leśne igraszki" :)


Temat w miarę łatwy do zrwalizowania jako że mieszkam w sercu puszczy sandomierskiej :D postaram się przedstawić walory tutejszych lasów :)

W tym miesiącu wprowadze również odrobinę świeżości na bloga a mianowicie filmy z przejazdów z kamer zamontowanych w różnych miejscach mojego roweru :)

Na zakończenie miesiąca

Czwartek, 30 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Rozalin => Kaczaki => Ślęzaki => Dąbrowica => Siedleszczany => Suchożów => Skopanie => Dąbrowica => Ślęzaki => Kaczaki => Rozalin => Nowa Dęba


ach jak przyjemnie :) po miesiącu wreszcie udało mi się wybrać na jaką dłuższą trasę :) ale z ubolewaniem stwierdzam że forma odrobinkę mi spadła :(

Pojechałem na jedyne wzniesienie w mojej okolicy :) żeby powspominać wspaniałe czasy objazdów Rzeszowa i natrafiłem tam na miejsca w którch o dziwo jeszcze mnie nie było :)
Szczególnie mnie miło zaskoczył widok na panoramę siarkopolu w Tarnobrzegu ponieważ komin był uderzająco podobny do tego w Rzeszowie :)

Poza tym zaskakującą dla mnie byla liczba małych żabek a właściwie ropuch :) Pierwszy raz w życiu widziałem takie zjawisko żab na drodze :) były bardzo malutkie każda miała może z 1 cm wielkości (pewnie zaczęły się "wykluwać")
Zdjęcia poniżej :)


skutki obniżenia poziomu wody w jakimś zarośniętym bajorku :)




Niezapominajka :) (a już myślalem że nie znajdę dzisiaj nic kolorowego)


Rower zażywa kompieli :D


żaba jeziorkowa (Rana lessonae) weszła pod patyki i myślala że jej nie zobaczę :D


Zagęszczenie jakiś krzaczorów z bliska wyglądają....


...jak drzewko oliwne


musiałem się z rowerem odrobinę poprzeciskać przez zarośla... :P


...ale warto było zobaczyłem słońce:)...


....i wyszedłem na prostą :D


odpoczywając w rowie dostrzegłem trzcinę przypominajaca bambusa :)


a to moja była ulubiona ambona myśliwska :) zawsze na nią wchodziłem jendnak ktoś ją zniszczył :(


Siarkopol prawie jak Rzeszów :)


maczek czerwony :D podświetlony promieniami zachodzącego słonca w Siedleszczanach


Piękny Cumulonimbus oświetlony słońcem po zachodzie słońca :) jego rozciągnięcie w prawą stronę pokazuje w jakim kierunku wieje wiatr :)




Przejażdżka z siostrą :)

Środa, 22 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Kaczaki => Ślęzaki => Marki => Kaczaki => Nowa Dęba

Moja pierwsza wycieczka rowerowa w mojej okolicy i to w dodatku z siostrą :D
Wreszcie odwiedzilem moje okolice :D i muszę z zadowoleniem stwierdzić że wiele się zmienilo i to na dobre:)

Leśne ścieżki zostały oznaczone, co kilkaset metrów pojawiły się ławeczki i śmietniki, a także tablice informacyjne o miejscowej roślinności i zwierzynie :D
po prostu wspaniale :D

Wiejskie miejscowości mojej gminy też zmieniły się na lepsze:D
Pojawiła się nowa wspaniala nawierzchnia oraz chodniki :)
Remizy zostały odrestaurowane, oraz pojawiły się nowe przystanki autobusowe :)

Wycieczka była krótka ze wzgledu na mojąsiostre która wsiadla na rower poraz pierwszy w tym roku :D ale i tak sie nieźle spisała jak na początek :)

Jadęc przez te wszystkie miejscowości czułem się jakoś dziwnie pewnie dlatego, że tam gdzie jeździłem przez kilka ostatnich miesięcy było górzyście i prawie brak lasów :D a tutaj płasko jak na stole i prawie ciągle las :D....
... no ale w lesie jest fenomenalnie takie świeże powietrze, pachnące i wogóle, ten zapach jagód ach coś pięknego :)
zdjęcia poniżej.


Tymi torami wracam z Rzeszowa :D


Nowe oznaczenia w lesie


Troszkę w przybliżeniu :D


Nowe miejsce na odpoczynek :) po prawej (są nawet stojaczki na rowery :D


Ścięte brzozy


Od frontu :)


Kapliczka w Rozalinie wybudowana ku czci patronki wsi w 1913 roku


Samotna kapliczka wśród pól pomiedzy Rozalinem a Kaczakami


Rzeczka w Ślęzakach :D (w tamtym roku była tam powódź i zalało drogę ;/ tam gdzie teraz widać pola było jedno wielgachne jezioro bylem tam rowerem zbadać jak sytuacja wygląda i się przeraziłem jak to zobaczyłem, a pomyśleć że Tarnobrzeg i Sandomierz były tysiące razy bardziej zalane :/ )


Drogowcy w gminie Nowa Dęba są bardzo dokładni w obliczeniach :D


Jakaś wielgachna obora dla świn między Ślęzakami a Markami

Pole łubinu na tle zachodzącego słońca w Markach :D


A tu się uchował jeden kwiat gorczycey na tle tysięcy łubinu :D


To samo pole z szerszej perspektywy ( mało kto wie ale kwiaty tej rośliny mają wspaniały, przyjemny słodki zapach :D leżałem tam i napawałem się nim :D )




Trasa przejazdu :)

Jak to się zaczęło.

Wtorek, 26 kwietnia 2011 · Komentarze(0)
Moja pasja do roweru zaczęła się już bardzo dawno, dawno temu bo gdy miałem 3 albo 4 lata (pamiętam to jak dziś) :) wtedy to po raz pierwszy dosiadłem dwukółka mojej starszej siostry. Od tamtego czasu jeździłem rowerkiem kiedy tylko mogłem, jednak prawdziwe możliwości jakie daje ta cudowna maszyna zacząłem odkrywać dopiero w połowie gimnazjum. Po czasie szusowania po chodnikach i lasach mojej okolicy kiedy to już przestraszyłem każdego kto potrafił chodzić :) wyjechałem na dłuższe trasy np. 50 km wtedy zrozumiałem, że zaczyna nas coś łączyć, jakieś niezwykłe uczucie :) to było coś więcej niż tylko przyjaźń :) od tamtej pory aż do dnia dzisiejszego trzyma mnie ta miłość :) i wcale nie popuszcza :P