Wpisy archiwalne w kategorii

[26-50]

Dystans całkowity:862.00 km (w terenie 98.50 km; 11.43%)
Czas w ruchu:40:53
Średnia prędkość:21.08 km/h
Maksymalna prędkość:85.00 km/h
Suma kalorii:37180 kcal
Liczba aktywności:22
Średnio na aktywność:39.18 km i 1h 51m
Więcej statystyk

nareszcie wycieczka :)

Poniedziałek, 29 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Cygany => Chmielów => Jadachy => Tarnowska Wola => Nowa Dęba => Krzątka => Nowa Dęba

Dzisiaj znalazłem 2 godzinki wolnego czasu więc postanowiłem wybrać sie na upragniona wycieczkę :), upragnioną ponieważ prawie cały sierpień nie siedziałem na rowerze :/

Tak więc przejeżdżając obok stawów między Alfredówka i Budą stalowską spotkałem masę wspaniałych łabędzi oraz obserwowałem naukę startu z wody do lotu małych kaczuszek :) śliczności :)

w pewnym momęcie gdy musiałem wyprzedzić ciężarówkę stojącą na poboczu przestraszyłem conieco pana kierowcę stojącego na poboczu, który mnie nie spostrzegł :)

Powyjeździe z Cygan miałem w planach skkręcić w stronę Tarnobrzegu i odwiedzić tamtejszy zalew jednak po spoglądnięciu na zegarek z ubolewaniem stwierdziłem że czas na powrót do domu.

Wyremontowany rower spisuje sie wspaniale jednak u siebie zaobserwowałem odrobinkę spadek formy no ale to nic odbuduje się :)
zdjęcia i mapka poniżej :)


jakieś poprzewracane drzewa w Alfredówce, podejrzewam bobry licznie tam występujące :)


para łabędzi w stawie "Łąka Pańska" :D...


... aż chciało by się rzec "gołąbeczki" :D ....


... śliczności :)


pani Mewa odpoczywa na czymś niezidentyfikowanym :D


odrobinę inne ujęcie


aleje lipowa :) taka była tabliczka z nazwą


ukryta w leśnych zakamarkach tabliczka witająca zwiedzających :)


tablica informacyjna (kiedys muszę sie przejechać tą trasą bo znajduje się na niej nazwa miejscowości o której nigdy nie słyszałem )


pozostałości po żniwach czyli słomiane rolki :)


Pani krowa pasąca się na polach zwiastujących nadchodzącą jesień :)


centrum wsi Cygany


"Nie umiera ten kto trwa w pamięci żywych" pamiątkowy krzyż z wypisanymi nazwiskami osób poległych w walkach za ojczyznę w 1914-1920 i w 1939


jakaś rzeczka najprawdopodobniej Trześniówka ale nie jestem pewien


kościół w Chmielowie już keidyś opisywany przezemmnie


a to piękny widoczek który widziałem pijąc wodę :D


Stadion narodowy wraz z kadrą Smudy na EURO 2012 :P w Chmielowie

Sobotni wypad :) połączony z "Leśnymi igraszkami:) cz.4 "

Sobota, 16 lipca 2011 · Komentarze(2)
Trasa: Nowa Dęba=> Huta Komorowska=> Majdan Królewski=> Stary Rusinów=> Klatki=> Krzątka=> Jasionka=> Brzostowa Góra=> Majdan Królewski=> Nowa Dęba


Kolejna wycieczka z cyklu leśne igraszki :) trasa wycieczki począątkowo była planowana jebynie na ok 20 km jednak w ostatecznoći powstało 2 razy więcej i nie tylko na terenie lasów:)

Ostre i bardzo piaszczyste zakręty w lesie weryfikowały umiejętności techniczne dzięki którym można bylo uniknąć wywrotki :)

Pomimo tego, że była sobota ja myślałem, że jest niedziela :) nie mam pojęcia co się do tego przyczyniło.
W trasie wielkim zadziwieniem dla mnie był brak jakich kolwiek ludzi w odwiedzanych wioskach.

Natomiast zaobsewrwowałem piękne zjawisko a mianowicie bardzo obficie na tych terenach chodowane konie:) w ciagu całej dzisiajszej wycieczki spotkałem ich z 20 co jest bardzo żadkim zjawiskiem jak na dzisiejsze czasy :)
Zdjęćka poniżej :)

kwiaty mchu :)


Dziupla


Wyłamała się :P


Kto znajdzie mrówkę dostaje nagrodę :D


Trop sarny :)


Ostry piaszczysty zakręt :D wejście w niego przy durzej prędkości było bardzo uciążliwe, praktycznie na grancy upadku :)


Młody lasek po pożarze:(


Węgielki :)


Most kolejowy w Hucie Komorowskiej


Widok z tegoż mosteczku :) ok 15m wysokości :)


Młode bociany w Hucie Komorowskiej :D


Ratusz w Majdanie Królewskim :)


Kapliczka uderzająco podobna w stylu wykonania do tych z okolic Rzeszowa :)


Żyto na tle zachodzącego słońca :) piękności :) a jak pachniało ach... :D


Jasionka niedaleko Nowej Dęby, panorama ukazująca porośnięte zbożem tereny dawnego radzieckiego lotniska z czasu II wojny światowej gdy armia radziecka szła na Berlin :) Mój dziadek mi to opwiadał ponieważ to wszystko znajdowało się na ziemiach należących do jego dziadka :D i był naocznym świadkiem lądowania, startowania, naprawy ... samolotów :)


Ta trawa to droga wskazana przez GPS jako najkrótsza do domu :) zaryzykowałem i pojechałem nią :) doprowadziła mniie do celu :D


Osty podświetlone zachodzącym słońcem :) mmmm... :D


Najnowocześniejsza ambona myśliowska jaką spotkałem w życiu :D Brzostowa Góra


Malownicza mgła majestatycznie unosząca się ponad lasami gminy Majdan Królewski, widok z Brzustowej Góry:)


Stara wierza ciśnień w Nowej Dębie :)




mapka :)

Leśne igraszki :) cz. 3 Tym razem z asfaltem :)

Wtorek, 12 lipca 2011 · Komentarze(4)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Buda Stalowska => Alfredówka => Nowa Dęba

No i jest :) kolejna wycieczka z cyklu "Leśne igraszki" :)
Wydawać by się mogło że była ona jak każda inna, do okoła drzewa i pieszczysta droga :) a tu zaskoczenie :D droga w wiekszości była asfaltowa i wybitnie równa :D
Przyznam się szczerze, że jednym z odcinków jechałem pierwszy raz :)

Las z tamtej strony Nowej Dęby jest przeorany wielokrotnie rzeczkami, strumyczkami i bajorkami co czyni go naprawdę nie zwykłym a przy odpowiednim położeniu słońca wprost bajecznym :)

Wyciaczka miała być o wiele dłuższa jednak niespodziewany telefon z domu o przyjeździe informatyka do jednego z komputerów musił mnie do zmienienia planów i ruszenia w drogę powrotną co poskutkowało małą ilością zdjęć :(

Jednak już nie daleko domu spotkałem koleżankę jadącą na rowerku w tym samym kierunku co ja więc przejechaliśmy kawałeczek razem :) o bym zapomniał, pozdrowienia dla tejże koleżanki :D

Spotkałem coś nie samowitego :) Śnieżno białą czaplę co w ogóle jest fenomenem jak dla mnie :D po prostu piękny ptak i jak rozpostarł te skrzydła...:) ach coś pięknego :) a i bym zapomniał pozdrawiam wszystkie zielone żaby najprawdopodobniej kumaki wskakujące przedemną i moim obiektywem do wody :D (nie udało się skurczybyków uchwycić )

ok 12 km takiej wspaniałej prostej drogi przez las :D...


... a po prawej stronie poligon w Nowej Dębie :).... niestety nie dojechałem do końca...:(


leśna trawa podświetlona przez słoneczko :D


Jakiś kwiat nie znam jego nazwy:/


Przepust rzeczki pod drogą :)


... Momentami czułem sie jak w Białowieskim Parku Narodowym :D


Uschnięte modrzewie europejskie (nie wiem czemu one usychaja )


pajęczynka :D miała 5 cm średnicy :D


Młodziutki lasek olszowy :) co oznacza że mokro pod stopami :D


Liście Grzybienia białego (te okrągłe) niestety jeszcze nie zakwitł a szkoda bo kwiaty są piękne :D


Słabo widać ale tam po lewej jest startująca czapla siwa :) pierwszy raz w życiu słyszałem śpiew tego wspaniałego ptaka :D po prostu cudowny i nie opisywalny to trzeba usłyszeć :D


Słońce nad maleńkim bajorkiem bez nazwy w Budzie Stalowskiej:)


Zachód słońca nad stawem "Łąka Pańska" :) mmmm palce lizać :D



Mapka:)

Na zakończenie miesiąca

Czwartek, 30 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Rozalin => Kaczaki => Ślęzaki => Dąbrowica => Siedleszczany => Suchożów => Skopanie => Dąbrowica => Ślęzaki => Kaczaki => Rozalin => Nowa Dęba


ach jak przyjemnie :) po miesiącu wreszcie udało mi się wybrać na jaką dłuższą trasę :) ale z ubolewaniem stwierdzam że forma odrobinkę mi spadła :(

Pojechałem na jedyne wzniesienie w mojej okolicy :) żeby powspominać wspaniałe czasy objazdów Rzeszowa i natrafiłem tam na miejsca w którch o dziwo jeszcze mnie nie było :)
Szczególnie mnie miło zaskoczył widok na panoramę siarkopolu w Tarnobrzegu ponieważ komin był uderzająco podobny do tego w Rzeszowie :)

Poza tym zaskakującą dla mnie byla liczba małych żabek a właściwie ropuch :) Pierwszy raz w życiu widziałem takie zjawisko żab na drodze :) były bardzo malutkie każda miała może z 1 cm wielkości (pewnie zaczęły się "wykluwać")
Zdjęcia poniżej :)


skutki obniżenia poziomu wody w jakimś zarośniętym bajorku :)




Niezapominajka :) (a już myślalem że nie znajdę dzisiaj nic kolorowego)


Rower zażywa kompieli :D


żaba jeziorkowa (Rana lessonae) weszła pod patyki i myślala że jej nie zobaczę :D


Zagęszczenie jakiś krzaczorów z bliska wyglądają....


...jak drzewko oliwne


musiałem się z rowerem odrobinę poprzeciskać przez zarośla... :P


...ale warto było zobaczyłem słońce:)...


....i wyszedłem na prostą :D


odpoczywając w rowie dostrzegłem trzcinę przypominajaca bambusa :)


a to moja była ulubiona ambona myśliwska :) zawsze na nią wchodziłem jendnak ktoś ją zniszczył :(


Siarkopol prawie jak Rzeszów :)


maczek czerwony :D podświetlony promieniami zachodzącego słonca w Siedleszczanach


Piękny Cumulonimbus oświetlony słońcem po zachodzie słońca :) jego rozciągnięcie w prawą stronę pokazuje w jakim kierunku wieje wiatr :)




Przejażdżka z siostrą :)

Środa, 22 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Kaczaki => Ślęzaki => Marki => Kaczaki => Nowa Dęba

Moja pierwsza wycieczka rowerowa w mojej okolicy i to w dodatku z siostrą :D
Wreszcie odwiedzilem moje okolice :D i muszę z zadowoleniem stwierdzić że wiele się zmienilo i to na dobre:)

Leśne ścieżki zostały oznaczone, co kilkaset metrów pojawiły się ławeczki i śmietniki, a także tablice informacyjne o miejscowej roślinności i zwierzynie :D
po prostu wspaniale :D

Wiejskie miejscowości mojej gminy też zmieniły się na lepsze:D
Pojawiła się nowa wspaniala nawierzchnia oraz chodniki :)
Remizy zostały odrestaurowane, oraz pojawiły się nowe przystanki autobusowe :)

Wycieczka była krótka ze wzgledu na mojąsiostre która wsiadla na rower poraz pierwszy w tym roku :D ale i tak sie nieźle spisała jak na początek :)

Jadęc przez te wszystkie miejscowości czułem się jakoś dziwnie pewnie dlatego, że tam gdzie jeździłem przez kilka ostatnich miesięcy było górzyście i prawie brak lasów :D a tutaj płasko jak na stole i prawie ciągle las :D....
... no ale w lesie jest fenomenalnie takie świeże powietrze, pachnące i wogóle, ten zapach jagód ach coś pięknego :)
zdjęcia poniżej.


Tymi torami wracam z Rzeszowa :D


Nowe oznaczenia w lesie


Troszkę w przybliżeniu :D


Nowe miejsce na odpoczynek :) po prawej (są nawet stojaczki na rowery :D


Ścięte brzozy


Od frontu :)


Kapliczka w Rozalinie wybudowana ku czci patronki wsi w 1913 roku


Samotna kapliczka wśród pól pomiedzy Rozalinem a Kaczakami


Rzeczka w Ślęzakach :D (w tamtym roku była tam powódź i zalało drogę ;/ tam gdzie teraz widać pola było jedno wielgachne jezioro bylem tam rowerem zbadać jak sytuacja wygląda i się przeraziłem jak to zobaczyłem, a pomyśleć że Tarnobrzeg i Sandomierz były tysiące razy bardziej zalane :/ )


Drogowcy w gminie Nowa Dęba są bardzo dokładni w obliczeniach :D


Jakaś wielgachna obora dla świn między Ślęzakami a Markami

Pole łubinu na tle zachodzącego słońca w Markach :D


A tu się uchował jeden kwiat gorczycey na tle tysięcy łubinu :D


To samo pole z szerszej perspektywy ( mało kto wie ale kwiaty tej rośliny mają wspaniały, przyjemny słodki zapach :D leżałem tam i napawałem się nim :D )




Trasa przejazdu :)

Będzie padać, czy nie będzie ...

Wtorek, 21 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Racławówka => Niechobrz => Zgłobień => Nosówka => Bzianka => Przybyszówka => Rzeszów

Wycieczka w połowie swojego przebiegu odbyła się obeznaną drogą, ale nie sfotografowaną :D

Dziś też by nie było zdjęć ponieważ aparat został w domu. Na szczęście z pomocą przyszła wspaniała koleżanka, która poratowała mnie kawałkiem swojego aparatu dzięki czemu uwieczniłem kilka ładnych widoczków :D DZIĘKUJĘ CI BARDZO ZA APARAT :D

Trasa przebiegała pod znakiem zapytania jeżeli chodzi o pogodę. Nad głową corusz przelatywały czarne obłoki wyglądające na takie, które dają dużo deszczu, jednak miałem szczęście i jechałem ciągle za deszczem.... :D

... od połowy trasy zacząłem wjeżdzać na tereny gdzie przed chwilą padał deszcz (droga była mokra) :)

Na wycieczce zadziwiło mnie świetne oznakowanie atrakcji turystycznych w miejscowości Niechobrz i Zgłobień ponieważ znajdowały sie drogowskazy do zabytkowych kościołów i dworku ( niegdzie wcześniej wokół Rzeszowa nic podobnego mnie nie spotkało :)
Zaskoczeniem też okazały sie szyby górnictwa gazowego między Zgłobniem a Nosówką :D
W sumie wiedziałem, że na podkarpaciu są złoża takich surowców, ale nie spodziewałem się, że są ulokowane tak blisko Rzeszowa :D

Trasa wycieczki była bardzo przyjemna prawie przez całą swoją długość prowadziła przez malownicze pagórkowate tereny :)


Trawa w Niechobrzu :)


Figurki znajdujące się wokół Kościoła w Niechobrzu


Pastuszek z owieczką :)


widoczzek w drodze do Zgłobnia:)


Troszkę z zoomem :D


Fenomenalny zachód słońca :D coś pięknego :)


zboże na tle zachodu słońca :)


To już Zglobień :D


Dróżka


Kapliczka pusta w środku, przed wjazdem do Zgłobnia :)


XVIII wieczny Zgłobieński kościółek :)


Pola :)


Kopalnia Gazu.... :D


... w Nosówce (ochrona mnie zaczęła gonić :D )


Interesujący znak w Bziance :)


Krzyżówka w Rzeszowie (tak troszkę artystycznie :P )


Nie do końca udane zdjęcie wykonane techniką panoramowania :D


Stacja Lotos :)



Mapka przejazdu

rozprostowanie kości ... :)

Piątek, 10 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Zwięczyca => Racławówka => Niechobrz => Boguchwała => Rzeszów

Po wyczerpującym matematycznie tygodniu, przed odjazdem na weekend do domu postanowiłem rosprostować zasiedziane kości, po długich dniach spędzonych nad ksiązkami.
Pomimo niezbyt przyjaznej pogody zapowiadającej deszcz, poprzez nisko zawieszone chmury nad głową wybrałem się na wycieczkę w nieznane...:)

...nieznane ponieważ pierwszy raz udałem się w kierunku południowo-zachodnim od Rzeszowa:)

Droga była prawie cały czas pod silny, chłodny wiatr tak więc ciężko się pedałowało, jednak liczne pagórki pokryte malowniczo rozłożonymi polami rekompensowały trudy wycieczki :)

Niestety nie zrobiłem żadnych zdjęć ponieważ ładowarka od baterii aparatu została w domu :/ ale nic z pewnością niebawem udam się w tamte tereny raz jeszcze gdy będzie trochę więcej czasu i wszystko dokładnie sfotografuje :D


mapka przejazdu :)

nie do końca zaplanowana wycieczka :)

Wtorek, 24 maja 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Matysówka => Chmielnik => Św. Roch => Malawa => Rzeszów

Dzisiejsza wycieczka miała wyglądać nieco inaczej :) z powodu braku towarzyszy miałem się wylegiwać na szczycie Matysówki :P jednak gdy tam dojechałem ogarnęła mnie ogromna chęć zobaczenia co jest po drugiej stronie górki :), a gdy już zobaczyłem to nie mogłem się powstrzymać żeby jechać dalej, dalej i dalej w nieznane :)

Po pewnym czasie wspinaczki pod górkę w wielgachnych krzaczorach po prawej stronie drogi dostrzegłem starusieńką chatkę, pokrytą strzechą. Nie zwracając uwagi na zarośla (pokrzywy :P ) ruszyłem w jej kierunku :)
Na ścianie domku spotkałem 2 płaskie figurki aniołków, ale powbijane gwoździe wyraźnie wskazywały, że kiedyś figurek było tam więcej.

Rozkoszując się widokami tak zapomnianej strzechy z nienacka przyplątał sie do mnie dość duży osobnik szerszenia :P i latał ok 20 cm odemnie początkowo próbowałem zachować zimną krew jednak po chwili ruszyłem co sił w nogach do najbliższej drogi :P na szczęście nie chciało się mu tak daleko gonić :)

Puźniej zaatakował mnie jakiś rozzłoszczony pies :) (wtedy to prawie pobiłem mój osobisty rekord prędkości :) dobrze że akurat było z górki :P )

Wycieczkę uważam za bardzo udaną, ale i wymagającą na szczęście to drugie było obficie wynagradzane wspaniałami widoczkami :)

Pogoda była odrobinę zbyt słoneczna, ale w czasie jazdy czując wiatr we włosach :P nie robiło to na mnie większego wrażenia :)
Zdjęcia poniżej :)


Panorama na część Matysówki i Rzeszowa (między drzewani po lewej).


Na pierwszym planie widać jak stromy był podjazd (droga momentalnie znika "za horyzontem" ) w oddali Rzeszów, a ja odpoczywałem po morderczym podjeździe :)...


... no i tak odpoczywając w małej dolince nieopodal mnie dostrzegłem pasącą się Mućkę :)


Gdy ruszyłem dalej spotkała mnie miła niespodzianka czyli stadko sympatycznych koni :)


A to panorama pogórza dynowskiego :)


j.w.


... mały biały domek, w mej pamięci tkwi, a wtym małym białym domku jesteś miła Ty .... :D nikogo niestyty tam nie było :/ ale przypomniały mi się słowa starej piosenki :)


Dach pokryty strzechą (jak bym się przeniósł w czasie :) ach dawniej to ludzie mieli...


Dwa gliniane aniołki. Na pierwszym planie figurka z trąbką, a na drugim...


... odrobinę smutny, albo zły aniołek :/ ciekawe czemu ??


Będą ziemniaczki :P


Chmura przesłaniająca sło ńce :) mmmm cudownie :D


Pierwszy mak jaki spotkałem w tym roku :D (brakuje mi tutaj tylko kilku habrów i było by git :)


Jubileuszowy krzyż w Chmielniku.


... zielony mosteczek ugina się... :D kurcze znów się mi przypomniała stara polska piosenka :D a na zdjęciu strumyk pod mostkiem w drodze z Chmielnika do Św. Rocha.


Zachód słońca zaraz za Wisłokiem :)



mapka przejazdu :)

Do Przylasku... :)

Środa, 18 maja 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Budziwój => Przylasek => Hermanowa => Tyczyn => Kielnarowa => Matysówka => Rzeszów

Achh ten Przylasek :) Już wczoraj mieliśmy tu dojechać jednak moja niespodziewana kontuzja pokrzyżowała plany :/ Na szczęści dzis było już lepiej i wystartowaliśmy.
Po kilkunastu kilometrach mijając podziwialiśmy wpsaniałą panoramę Rzeszowa. W niedługim odstępie czasu dojechaliśmy do lasu liściastego położonego na stromych pagórkach:) miejscowości Przylasek.
W tym malowniczym lesie znajduje się kapliczka ze źródełkiem, a że nasze zapasy wody się skończyły skorzystalismy z uprzejmości natury i zaopatrzyliśmy sie w tą cudowną wodę :) (była wysmienicie chłodna jak z lodówki :) mmmm tego nam trzeba było.

Po napełnieniu butelek wodą ruszylismy w dalszą wędrówkę :) jednak na naszej drodze staną bardzo stromy podjazd tak stromy, że musieliśmy wnosić rowery zamiast one nas :P
Na szczęście się opłaciło :) ponieważ na szczycie naszym oczom ukazał się asfaltowy zjazd aż do samej Hermanowej :)

Hermanowa niby zwykła wioska jednak w drodze na Tyczyn po prawej stroniie znajduje się nieziemskie urwisko :) jak na moje oko ma ono 15-20 m wysokości :) coś wspaniałego:)

Po dotarciu do Tyczyna uderzyliśmy na Kielnarową i bardzo długim i stromym podjazdem wdrapaliśmy się do Matysówki, gdzie znów ogarną nas nie opisywalny stan błogości za sprawą zjazdu :) do Rzeszowa.

Wycieczka powstała prawie spontanicznie :), ale jak widać nie zaszkodziło to jej jakości :) Zdjęcia poniżej :)


...dmuchawce, latawce, wiatr .... :)


Widok ze wzniesienia przed Przylaskiem na panoramę Rzeszowa.


Odrobinka zbliżenia :)


Panorama : ta leśna górka po lewej to Przylasek


Biała kapliczka z wizerunkiem Maryji pośród wiosennej zieleni


A to ja w drodze do źródełka :)


Wyżej wspomniane ujęcie wody :) mmmm pychotka :)


Kapliczka w której znajduje się ujęcie wody.


Ławki dla pielgrzymów przed kapliczką.


Wnoszę mojego leniwego rowera :P na górę bo powiedział że nie da rady tam wjechać :P


Figurka Św. Floriana w Hermanowej.


Wspaniałe urwisko niczym klif nad morzem :) dla ukazania rozmiaru postawiłem tam rower :)


Urwisko od spodu :)


Ślady żerowania zapewne jakiegoś ptaka (zostały głowy) ponieważ nie opodal przepływała rzeczka :)


Zachodzące słońce ze patykami od grochu w drodze na Matysówkę :)



Mapka Przejazdu:)

Wyprawa ze znajomymi

Wtorek, 10 maja 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Zalesie => Matysówka => Kielnarowa => Tyczyn => Budziwój => Drabinianka => Rzeszów

Trasa w planach miała być wypoczynkowa, jednak najpierw dość stromy podjazd a następnie zjazd z Matysówki do Kielnarowej spowodowały, że tak nie było. Przejazd okazał się trudny technicznie ponieważ przy bardzo dużej prędkości (w moim przypadku vmax= 70 km/h) ciężko było wchodzić w ciasne i ostre zakręty, trzeba było ostro dochamowywać. Dodatkowym utrudnieniem na tej wspaniałej widokowo trasie była również szerokość szosy, (która wynosi jak na moje oko 2,5m), oraz bezmyślność przejeżdżających tamtędy kierowców motocykli i aut ( jeden z nich wyprzedając moją koleżankę na zakręcie 90 st. przyczynił się do jej wypadku z trasy :( na szczęście obeszło się bez złamań )
Niestety dalszą trasę pokonywaliśmy w trzy osoby będąc w głębokim smutku:( nie robiąc zdjęć, i nie rozmawiając.

Widok z Matysówki na panoramę Rzeszowa.


A to ja :)


Widok na Kielnarową po drugiej stronie Matysówki (bardzo szybki zjazd :P )


Widoczek w polowie zjazdu do Kielnarowej.


Jak wyżej, ale w szerszym kontekście :)


Ja i moi wspaniali towarzysze :)


Panorama z widokiem na Kielnarową (po lewej) i Tyczyn (po prawej).


Gałązka modrzewiu na tle panoramy Tyczyna :)



Mapka przejazdu.