Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2012

Dystans całkowity:50.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:01:46
Średnia prędkość:22.08 km/h
Maksymalna prędkość:40.00 km/h
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:16.67 km i 0h 53m
Więcej statystyk

Chłodne słoneczne dni

Poniedziałek, 26 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria [0-25], Rzeszów
Trasa: Rzeszów

Duuuużo wolnego czasu :) tak można określić co się dzisiaj działo. Początkowo miałem jedynie pójść pobiegać, jednak w ostateczności poszedłem jedynie pojeździć rowerem :)
Pogoda pomimo iż słoneczna, nie pieściła wysoką temperaturą dlatego tak krótko jeździłem, tylko 11 km. No cóż.
Na szczęście tą niedogodność zrekompensowało mi jedno odkrycie:) Trafiłem w Rzeszowie do miejsca w którym jeszcze mnie nie było, a mianowicie nie opodal dworca jakieś kilkaset metrów, znajduje się jakaś siedziba PKP, nie było by to nic nadzwyczajnego gdyby nie budynek, w którym to się mieściło, zadziwił mnie jego wygląd nie pasujący do reszty zabytkowych budynków w okolicy.
Na przeciwko tegoż budynku stała majestatyczna, widać już nieużywana lokomotywa, jak później się okazało po wejściu do niej, ulubione miejsce jakiś pijaczków.
Ze względu na nowe odkrycia w moim ulubionym mieście wycieczkę chociaż krótką uważam za udaną :)
W drodze powrotnej, zahaczyłem również o wystawę fotograficzną umiejscowioną na głównym dworcu kolejowym, przedstawiającą dzieła naśladowców Kazimierza Nowaka podróżującego 5 lat rowerem po Afryce :) Zdjęcia poniżej

Wspomniany, zaciekawiający budynek.


w oddali widać dworzec główny


zabytkowa lokomotywa, aby przekazać jej rozmiar postawiłem tam rower :)


Numer lokomotywy.


Widok ze środka :)


Główny zegar


mniej więcej wszystkie ruchome elementy w kabinie lokomotytwy


Bike podziwia wystwę fotograficzną :)

Ciepło zrobiło się więc...

Czwartek, 22 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria [0-25], Rzeszów
Trasa: Rzeszów

Dzisiaj oficjalnie zakończyłem chorowanie :D więc żeby to uczcić poszedłem na rower :D
Muszę przyznać, że było zimniej niż w niedzielę kiedy to przeziębienie było w apogeum, no ale i tak dało się jechać :D
Odwiedziłem w sumie standardowe miejsce bo udałem się wzdłuż Wisłoka w stronę Boguchwały, jednak gdy dojechałem do końca ścieżki rowerowej, pojechałem jakąś wyboistą błotnistą drogą, kilkaset metrów aż spotkałem ogrodzenie jakiegoś chronionego terenu, i skończyła się droga:( na szczęście było bardzo przyjazne drzewo pochyłe w stronę rzeki. Wszedłem na nie i tak sobie chwilę posiedziałem, pomyślałem i pojechałem z powrotem :D
Dalej nie było już tak bardzo ciekawie bo jechałem ścieżką rowerową dookoła Rzeszowa :)
Wycieczkę uważam za średnio udaną bo kondycja jest kiepska :D ale to się odbuduje i następnym razem będzie lepiej :)

łowca ryb :D


Wspomniane wyżej magiczne drzewo :D


Pozimowy Wisłok


Rower podziwia widoki :P

Rozpoczęcie sezonu :) NARESZCIE

Niedziela, 18 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria [0-25], Rzeszów
Trasa: Rzeszów


JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEST na reszcie się zaczęło, nowy sezon :D

Ostatni raz dotykałem mojego rowera :D 17 listopada 2011 kurcze, ale dawno to było :)

Dziś zrobiło się na szczęście cieplutko więc go odwiedziłem no i widząc jego stęsknioną minkę za wolnością, poszliśmy na krótki wybieg :D
Ale było superaśnie, chociaż z ubolewaniem muszę przyznać że kondycja już nie ta co dawniej, ale to się odbuduje :D teraz tylko znajdę chwilę czasu, doleczę wiosenne przeziębienie i będziemy śmigać jak dawniej, a przyznam że zapowiada się całkiem ciekawie :D