Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2011

Dystans całkowity:101.00 km (w terenie 2.00 km; 1.98%)
Czas w ruchu:04:05
Średnia prędkość:24.73 km/h
Maksymalna prędkość:47.00 km/h
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:20.20 km i 0h 49m
Więcej statystyk

nareszcie wycieczka :)

Poniedziałek, 29 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Cygany => Chmielów => Jadachy => Tarnowska Wola => Nowa Dęba => Krzątka => Nowa Dęba

Dzisiaj znalazłem 2 godzinki wolnego czasu więc postanowiłem wybrać sie na upragniona wycieczkę :), upragnioną ponieważ prawie cały sierpień nie siedziałem na rowerze :/

Tak więc przejeżdżając obok stawów między Alfredówka i Budą stalowską spotkałem masę wspaniałych łabędzi oraz obserwowałem naukę startu z wody do lotu małych kaczuszek :) śliczności :)

w pewnym momęcie gdy musiałem wyprzedzić ciężarówkę stojącą na poboczu przestraszyłem conieco pana kierowcę stojącego na poboczu, który mnie nie spostrzegł :)

Powyjeździe z Cygan miałem w planach skkręcić w stronę Tarnobrzegu i odwiedzić tamtejszy zalew jednak po spoglądnięciu na zegarek z ubolewaniem stwierdziłem że czas na powrót do domu.

Wyremontowany rower spisuje sie wspaniale jednak u siebie zaobserwowałem odrobinkę spadek formy no ale to nic odbuduje się :)
zdjęcia i mapka poniżej :)


jakieś poprzewracane drzewa w Alfredówce, podejrzewam bobry licznie tam występujące :)


para łabędzi w stawie "Łąka Pańska" :D...


... aż chciało by się rzec "gołąbeczki" :D ....


... śliczności :)


pani Mewa odpoczywa na czymś niezidentyfikowanym :D


odrobinę inne ujęcie


aleje lipowa :) taka była tabliczka z nazwą


ukryta w leśnych zakamarkach tabliczka witająca zwiedzających :)


tablica informacyjna (kiedys muszę sie przejechać tą trasą bo znajduje się na niej nazwa miejscowości o której nigdy nie słyszałem )


pozostałości po żniwach czyli słomiane rolki :)


Pani krowa pasąca się na polach zwiastujących nadchodzącą jesień :)


centrum wsi Cygany


"Nie umiera ten kto trwa w pamięci żywych" pamiątkowy krzyż z wypisanymi nazwiskami osób poległych w walkach za ojczyznę w 1914-1920 i w 1939


jakaś rzeczka najprawdopodobniej Trześniówka ale nie jestem pewien


kościół w Chmielowie już keidyś opisywany przezemmnie


a to piękny widoczek który widziałem pijąc wodę :D


Stadion narodowy wraz z kadrą Smudy na EURO 2012 :P w Chmielowie

wyjazd testowy nr1

Czwartek, 25 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria [0-25], Inne
krótka trasa mająca na celu przetastowanie roweru. Testy wypadły wspaniale :)

Remont generalny zakończony :)

Środa, 24 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Inne
Witaj :) dawno mnie tutaj nie było a too za sprawa urlopu a puźniej reperowałem rower :D a dokładniej zrobiłem mu remont generalny wymieniłem napęd tzn. wolnobieg (rębatki z tyłu), łańcuch, korby (to przy pedałach z zębatnkami), a także zainstalowałem nowe hamulce :) do tego wyregulowałem wszystkie przeżutki i nasmarowałem wszystko co tylko sie dało :D

Po krótkich testach na podwórku rower spisuje sie wyśmienicie :) niebawem gdy będe miał więcej czasu przetestujję go na jakiejś krótkiej trasie :) gdy zda egzamin :) zacznę sie wypuszczac na standardowe 40-50 km :) niebawem kolejne wpisy :D

URLOP

Wtorek, 2 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Inne
Witaj:) Przez najbliższe 2 tygodnie nie będę jeździł rowerem a tym samym dodawał wpisów w związku z moją nieobecnością w pobliżu rowera :/

Tak więc moich wiernych FANÓW :) zapraszam do ponownej lektury po 16 sierpnia :)

No ale żeby pod tym wpisem nie pozostawiać martwego miejsca to zamieszczam kilka fotek z mojej ostatniej sesji fotograficznej z osą :D miłego oglądanie :) hej :D





... awaria :(

Poniedziałek, 1 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Nareszcie dzisiaj przestało padać i wyszło słońce dlatego pierwsza myśl jaka sie pojawiła w głowie "idę na rower " :D no i poszedlem w planach był zalew w tarnobrzegu i ogólnie okolice czyli jakas taka traska
+- 50 km :)

Więc jadę sobie jadę jestem ponad 6 km od domu, aż tu nagle coś zarzegotało, obracam pedałami a tu 0 przyśpieszenia.

Zatrzymałem się, spoglądam na kasetę (zębatki w tylnum kole)a one się rozsypały :( próbowałem to złożyć do kupy na miejscu za pomocą patyka przy czym się cały uciapałem w smarze i lipa gwint nie łapie :( no to ladnie pozamiatane myślę sobie.

Ruszyłem na piechote w kierunku domu, jednak po kilkuset metrach wędrówki wpadłem na genialny pomysł żeby coś zmajstrowac i może szybciej dostać się do bazy :d

Z rowu wziąłem cienki krótki patyczek i wepchałem go między 5 a 4 zębatkę :P
Wsiadłem na rower i próbuje ruszać. :) jest udało się :D tą operację powtarzałem kilkanaście razy zanim dojechałem z zawrotna prędkością 11km/h do domu :)

No ale sprawa jest nie wesoła bo obecny zepsuty wolnobieg nadaje sie tylko do śmietnika a jego wymianę planowałem dopiero zimą wraz z łańcuchem i przednimi zębatkami :( a tu wydatek się niestety przyspieszył i tak dobrze że teraz kiedy nie będzie mnie 2 tygodnie a nie wtedy jak miałbym kupę czasu na jazdę :/

zdjęćka poniżej w czasie spacerku cyknąłem kilka fotek :)

moje rozwalone zębateczki z zerwanym gwintem który tam widać :(


mistrzowie pierwszego planu :P


młoda gałązka brzozy :)


słoneczko nad uprawami wierzby energetycznej do ogrzewania Nowej Dęby :D


jakieś fajne kwiatuszki :D