Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2011

Dystans całkowity:274.50 km (w terenie 71.50 km; 26.05%)
Czas w ruchu:11:05
Średnia prędkość:24.77 km/h
Maksymalna prędkość:50.00 km/h
Suma kalorii:17050 kcal
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:34.31 km i 1h 23m
Więcej statystyk

:)

Piątek, 29 lipca 2011 · Komentarze(1)
Kategoria [0-25], Nowa Dęba
Wreszcie udało się mi wyrwać na rower po dłuższej przerwie :) pogoda wspaniała nie za zimno nie za ciepło tylko te leśne komarzyska psuły paradę :/ no ale nie można mieć wszystkiego :D

Dziś nie jechałem sam :) w mej krótkiej wędrówce towarzyszyła mi miła koleżanka :D
która również prowadzi bloga rowerowego odrobinkę podobnego do mojego :P
Dzięki Ci jeszcze raz za towarzystwo :D

Niestety nie cykałem fotek bo nie zabrałem aparatu :/ czego odrobinkę żałuję ponieważ spotkaliśmy coś zadziwiającego a mianowicie pułapkę na ćmy :D
zadziwiające było to że do na tą pułapkę łapały się jedynie owady jednego gatunku :)

Brudnica mniszka (Lymantria monacha) jest to szkodnik leśny ponieważ jego larwy niszczą drzewa (to już wiem dlaczego jest wyłapywany ) :) dobrze mu tak :P




mapka niebawem

Leśne igraszki cz. 5 :) film1 :D

Czwartek, 21 lipca 2011 · Komentarze(0)
No i jest pierwszy filmik nakręcony przezemnie :) taki sobie ale jak na początek to może być :)

jeśli go klikniesz to jest możliwość oglądania w odrobinę większym okienku na stronie youtube :)


tak że no życzę miłego oglądania :D

Sobotni wypad :) połączony z "Leśnymi igraszkami:) cz.4 "

Sobota, 16 lipca 2011 · Komentarze(2)
Trasa: Nowa Dęba=> Huta Komorowska=> Majdan Królewski=> Stary Rusinów=> Klatki=> Krzątka=> Jasionka=> Brzostowa Góra=> Majdan Królewski=> Nowa Dęba


Kolejna wycieczka z cyklu leśne igraszki :) trasa wycieczki począątkowo była planowana jebynie na ok 20 km jednak w ostatecznoći powstało 2 razy więcej i nie tylko na terenie lasów:)

Ostre i bardzo piaszczyste zakręty w lesie weryfikowały umiejętności techniczne dzięki którym można bylo uniknąć wywrotki :)

Pomimo tego, że była sobota ja myślałem, że jest niedziela :) nie mam pojęcia co się do tego przyczyniło.
W trasie wielkim zadziwieniem dla mnie był brak jakich kolwiek ludzi w odwiedzanych wioskach.

Natomiast zaobsewrwowałem piękne zjawisko a mianowicie bardzo obficie na tych terenach chodowane konie:) w ciagu całej dzisiajszej wycieczki spotkałem ich z 20 co jest bardzo żadkim zjawiskiem jak na dzisiejsze czasy :)
Zdjęćka poniżej :)

kwiaty mchu :)


Dziupla


Wyłamała się :P


Kto znajdzie mrówkę dostaje nagrodę :D


Trop sarny :)


Ostry piaszczysty zakręt :D wejście w niego przy durzej prędkości było bardzo uciążliwe, praktycznie na grancy upadku :)


Młody lasek po pożarze:(


Węgielki :)


Most kolejowy w Hucie Komorowskiej


Widok z tegoż mosteczku :) ok 15m wysokości :)


Młode bociany w Hucie Komorowskiej :D


Ratusz w Majdanie Królewskim :)


Kapliczka uderzająco podobna w stylu wykonania do tych z okolic Rzeszowa :)


Żyto na tle zachodzącego słońca :) piękności :) a jak pachniało ach... :D


Jasionka niedaleko Nowej Dęby, panorama ukazująca porośnięte zbożem tereny dawnego radzieckiego lotniska z czasu II wojny światowej gdy armia radziecka szła na Berlin :) Mój dziadek mi to opwiadał ponieważ to wszystko znajdowało się na ziemiach należących do jego dziadka :D i był naocznym świadkiem lądowania, startowania, naprawy ... samolotów :)


Ta trawa to droga wskazana przez GPS jako najkrótsza do domu :) zaryzykowałem i pojechałem nią :) doprowadziła mniie do celu :D


Osty podświetlone zachodzącym słońcem :) mmmm... :D


Najnowocześniejsza ambona myśliowska jaką spotkałem w życiu :D Brzostowa Góra


Malownicza mgła majestatycznie unosząca się ponad lasami gminy Majdan Królewski, widok z Brzustowej Góry:)


Stara wierza ciśnień w Nowej Dębie :)




mapka :)

Burzowa wycieczka

Piątek, 15 lipca 2011 · Komentarze(0)
<em>Trasa: Nowa Dęba => Rozalin => Kaczaki => Ślęzaki => Dąbrowica => Skopanie => Wola Baranowska => Knapy => Durdy => Huta Komorowska => Majdan Królewski => Nowa Dęba

</em>Pomimo niepewnej pogody wyruszyłem na wycieszkę :) aż do skopania było ok :) jednak puźniej zaczą padać deszczyk :D taki mały, skromniutki i nie pozorny i dopiero w przed Hutą komorowską się zaczęło :D zaczęło lać i trzaskać piorunami w pobliżu nie było żadnego sklepu żeby się schronić więc jechałem prosto na Majdan Królewski tam wszedłem do sklepu :)

Na twarzach kupujących wielkie ździwienie bo jakiś dziwak cały mokry wszedł :D ale się tym nie przejmowałem tylko ściągnąłem przemoczone rękawiczki, okulary wytarlem twarz chusteczką :) i kupiłem moje ulubione ciasteczka oraz sok kubuś :D i tak sobie jedząc zaczekałem z 20 minut aż przestało padać :) puźniej wyruszyłem kontynuowac mą wędrówkę :D

Niestety mało zdjęć zrobilem ze względu na warunki atmosferyczne :/

Rzytko w Kaczakach :)


Kwaity rumianku i białego czegoś :)


Konik w Skopaniu :D


A to w Hucie Komorowskiej :) wtedy zaczęło okropnie lać więc wszedłem pod ten daszek, jednak naszła mnie chęć na cyknięcie fotki i poszedłem zrobić troszkę z dalsza:D w czasie robienia zdjęcia coś błysnęło z początku myślałem że miale lampę błyskową włączoną ale po chwili tak huknęło że szybko wsiadlem na rower i pojechałem :D



Mapka :)

Leśne igraszki :) cz. 3 Tym razem z asfaltem :)

Wtorek, 12 lipca 2011 · Komentarze(4)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Buda Stalowska => Alfredówka => Nowa Dęba

No i jest :) kolejna wycieczka z cyklu "Leśne igraszki" :)
Wydawać by się mogło że była ona jak każda inna, do okoła drzewa i pieszczysta droga :) a tu zaskoczenie :D droga w wiekszości była asfaltowa i wybitnie równa :D
Przyznam się szczerze, że jednym z odcinków jechałem pierwszy raz :)

Las z tamtej strony Nowej Dęby jest przeorany wielokrotnie rzeczkami, strumyczkami i bajorkami co czyni go naprawdę nie zwykłym a przy odpowiednim położeniu słońca wprost bajecznym :)

Wyciaczka miała być o wiele dłuższa jednak niespodziewany telefon z domu o przyjeździe informatyka do jednego z komputerów musił mnie do zmienienia planów i ruszenia w drogę powrotną co poskutkowało małą ilością zdjęć :(

Jednak już nie daleko domu spotkałem koleżankę jadącą na rowerku w tym samym kierunku co ja więc przejechaliśmy kawałeczek razem :) o bym zapomniał, pozdrowienia dla tejże koleżanki :D

Spotkałem coś nie samowitego :) Śnieżno białą czaplę co w ogóle jest fenomenem jak dla mnie :D po prostu piękny ptak i jak rozpostarł te skrzydła...:) ach coś pięknego :) a i bym zapomniał pozdrawiam wszystkie zielone żaby najprawdopodobniej kumaki wskakujące przedemną i moim obiektywem do wody :D (nie udało się skurczybyków uchwycić )

ok 12 km takiej wspaniałej prostej drogi przez las :D...


... a po prawej stronie poligon w Nowej Dębie :).... niestety nie dojechałem do końca...:(


leśna trawa podświetlona przez słoneczko :D


Jakiś kwiat nie znam jego nazwy:/


Przepust rzeczki pod drogą :)


... Momentami czułem sie jak w Białowieskim Parku Narodowym :D


Uschnięte modrzewie europejskie (nie wiem czemu one usychaja )


pajęczynka :D miała 5 cm średnicy :D


Młodziutki lasek olszowy :) co oznacza że mokro pod stopami :D


Liście Grzybienia białego (te okrągłe) niestety jeszcze nie zakwitł a szkoda bo kwiaty są piękne :D


Słabo widać ale tam po lewej jest startująca czapla siwa :) pierwszy raz w życiu słyszałem śpiew tego wspaniałego ptaka :D po prostu cudowny i nie opisywalny to trzeba usłyszeć :D


Słońce nad maleńkim bajorkiem bez nazwy w Budzie Stalowskiej:)


Zachód słońca nad stawem "Łąka Pańska" :) mmmm palce lizać :D



Mapka:)

Leśne igraszki :) cz. 2

Poniedziałek, 11 lipca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba

Z cyklu "Leśne Igraszki" :)

Gdy się rano obudziłem i spoglądając za okno ujrzałem stwierdziłem że jest to wspaniały dzień aby wybrać się na wycieczkę :D

Praktycznie cała trasa prowadziła leśnymi ścieżkami asfalt był tylko przez kawałeczek żeby dojechać do lasu.

Jeździłem znów sam więc aby zrobic sobie zdjęcia musiałem ustawić w aparacie samowyzwalacz i zdjęcia seryjnie następnie biegiem do roweru i w drogę :D

Jakoś mało kałóż (spotkałem jedną większą więc musiałem w nią wjechac co widać na ostatnim zdjęciu :D ) było na drodze ale i wszystko jakoś tak bardziej zarośnięte:) ostatnio jak tu jeździłem krzaczory wydawały sie mniejsze no i nie było tylu tablic informacyjnych :D

Zaóważyłem również że mieszkańcy mojego miasta chętniej zaczęli sięgać po rowery bo ostatnio dawno dawno temu jak tu jeździłem mój ślad opon był jedyny w lesie tym czasem dzisiaj było ich wiele :D

Dojazd do bunkru :)


Motyl zapylający kwiatka


Troszkę w innym ułożeniu skrzydeł:)


Jeden z bardzo wielu schronów w nie wojskowej części miasta:)


Dojazd do rampy rozładunkowej dla wojska


jakies czerwone jagody :D


Wyżej wspomniana rampa rozładunkowa głównie dla czołgów przewożonych pociągami aby nie niszczyć asfaltu :)


Tabliczka OSPWL Nowa Dęba (Ośrodek Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Nowa Dęba) :)


Jedyna tak wspaniale zachowana brukowa uliczka w Nowej Dębie a nawet w okolicy :D


A to ja właśnie na tej uliczce powyżej :D


Kolejny schron ten przy główniejszym szlaku więc zniszczony przez człowieków :/


Tablica informacyjna o rodzajach układu piętrowego lasu :) (pamiętam te informacje jeszcze z podstawówki :D )


Białe kwiaty na polance w lesie, jescze nie znam nazwy :)


Kolejna Tablica tym razem informuje nas o kilku występujących rodzajach drzew


Ławeczka :D


Zmyslnie oświetlony uschnięty Modrzew Europejski pośród gąszczu innych drzew:)


Pomnik w lesie poświęcony tragicznie zmarłemu 3.V.1933r Józefowi Wilkowi. Ciekawe co się stało:/ Człowiek miał tak samo na imie i nazwisko jak mój pradziadek, ale on zmarł jak miałem 3 lata i jeszcze go pamietam jak przychodził do mojej babci czyli swojej córki :D


Zarośnięty strumyczek :( Pare lat temu chodziłem tam na boso a teraz się nie dało :(


Tablica z krótką historią oczyszczalni ścieków w Nowej Dębie:D


Brama wjsazdowa do Oczyszczalni :) przy odrobinie szczęścia można spotkać strusie tam chodowane :D (dzis mi szczęścia odrobinke brakowało :/)


Tablica informująca o rodzajach występujących zbiorowisk leśnych :)


A to ja w kałuży :D fajny efekt :D tylko wody mało



mapka poniżej

Odpoczynek po pracy :)

Piątek, 8 lipca 2011 · Komentarze(1)
Trasa: Nowa Dęba => Alfredówka => Siedlisko => Stale => Tarnobrzeg => Chmielów => Dąbrowica => Skopanie => Wola Baranowska => Ślęzaki => Kaczaki => Rozalin => Tarnowska Wola => Nowa Dęba

Po dniu spędzonym w pracy nadeszła błoga chwila odpoczynku :) więc po szybkim zjedzeniu obiadu wyruszyłem na wycieczkę :)

Pogoda nie była zbyt przyjazna bo 27 st. ciepła no i zaraz po deszczu więc wszystko parowało i było bardzo duszno czułem się jak w lesie tropikalym
przejeżdżając przez jakieś lasy :D jednak całą atmosferę łagodziły powiewy wiatru skutecznie mnie spowalniając poprzez dmuchanie mi prosto w twarz :)

Spotkałem stadzo dzikich łabędzi, bociana, czaplę siwą, pare drapieżnych ptaków (nie znam jeszcze tych gatunków) i zaskrońca zapiekanego w asfalcie :D

Robiłem mało zdjęć ponieważ trasa w planach była długa a do zmierzchu pozostało mało czasu więc obawiałem się powtórki z wycieczki z kolegą kiedy to zgasło nam słońce :D bo nadal nie zainwestowałem w oświetlenie;/

Jednak udało się mi zrobić jedno fajne zdjęcie mojego roweru na tle jakiegoś grafiti pod mostem w Chmielowie :D

Do domu wróciłem odrobinkę zmęczony i cały brudny :) odkryte części ciała pokrywała warstwa kurzu i piasku unoszącego się nad drogami w końcu 84 km swoje robi, a nie obeszło się bez potu działającego jak klej na pyły :D

zdjęcia poniżej :)


Pan bocian szuka jedzonka na podtopionych ląkach po ostatnich opadach.


Staw "Łąka Pańska" :D jakoś mało wody jak na tyle deszczu chyba wypuścili.


Pasące się łabędzie :)


I tak przez kilka kilometrów :) prosto a po prawej stronie przepaść z rzeczką


Kościół p.w. Św. Magdaleny w Miechocinie, dzielnicy Tarnobrzega. Jest to murowana gotycka świątynia wzniesiona ok. 1160 r., być może z fundacji króla Kazimierza Wielkiego najstarszy obiekt w okolicy :D




Zalew Machoski jest to drugi co do wielkości sztuczny zbiornik na Podkarpaciu. Powstał w miejscu odkrywkowej kopalni siarki w Tarnobrzegu słynnej na cały świat :)


Samotne drzewo pośród zbórz nieopodal Tarnobrzega.


Polna droga na pagórkowatym terenie.


Samotny krzyż pośród pól "... tylko w polu biały krzyż..." przypomniały się mi słowa piosenki "Biały krzyż" :)


Kościół p.w. Św. Stanisława biskupa w Chmielowie z 1926 r. ufundowany przez Zdzisława hr. Tarnowskiego z Dzikowa :) Wieża ma 50m wysokości :D


Nieznany mi wcześniej tunel po krajową 9 w chmielowie :D


Mój rower nagminnie łamie prawo :) muszę coś z tym zrobić :D


Kolejny most na krajpwej 9 w Chmielowie, musiałem się po tej skarpie z lewej strony wdrapywać żeby dostać sie do asfaltu :D


Moja ziomalska maszyna :D


Troszkę z szerszej perspektywy. Widać chłopaki ze Stali Nowa Dęba tu byli :P bo powypisywali różności na Siarkę Tarnobrzeg :D




mapka poniżej :)

Leśne igraszki :) cz. 1

Poniedziałek, 4 lipca 2011 · Komentarze(0)
Wycieczka w ogóle nie zaplanowana, pomysł powstał w drodze do babci :)
a stało się to za sprawą deszczu, który zniechecił mnie do tego abym tam jechał:/
więc w polowie drogi skręciłem w lewo i zapuściłem sie w głąb lasu :)

Pomimo znaku ostrzegawczego wjechałem na poligon i spotkałem bajeranckie schrony jednak odrobinę leciwe bo się rozpadały.

W momencie ich zwiedania od środka czułem się jak bochater 4 pancernych :D

W jednej szczelinie przeciw lotniczej spotkałem ciało martwego, małego dzika :(
Po przeprowadzeniu oględzin stwierdziłem, że wpadł tam podczas wędrówki ze swoją mamą, umarł najprawdopodobniej z głodu (nie posiadał znaków na ciele świadczących o zabójstwie) zgon nastąpił kilka godzin przed moim przyjazdem w to miejsce bo był jeszcze miękki i nie nastąpiły procesy rozkładu (nie śmierdzialo i nie było robaków)

Przy jednym schronie prawie pokąsały mnie osy ziemne, ponieważ miały dom na ścianie tegoż budynku a ja tego nie zaóważyłem i oparłem tam rower :) aby go odzyskać musiałem czekać 30 min, żeby się uspokoiły :D

Wycieczkę obficie pokropiły opady deszczu :( przez co trochę zmokłem i było mi wszystko jedno dlatego wjeżdżałem we wszystkie wielgachne kałuże (woda do polowy koła) z dużą prędkością:)
efekt byl zarąbisty :) byłem cały mokry i brudny to było coś wspaniałego :D

Niestety nie zabrałem aparatu i zdjęcia wykonywałem telefonem dlatego są takie kiepskie :(


Nieznana mi wcześniej rzeczka :)


Widok od góry z wzniesienia porośniętego malowniczymi mchami i porostami :)


Kolejna rzeczka kilkaset metrów dalej :D stanęła mi na drodze i nie dało się przejść na drugą stronę...


... jednak nieopodal zaóważyłem przewrócone drzewo łaczące oba brzegi więc postanowiłem przejść :) obawiałem sie że pęknie podemną, rowerem i plecakiem(a upadek mógłby być nie ciekawy do wody z wys. ok 1,5 m) ponieważ razem ważyliśmy ze 100 kg, jednak na szczęście wytrzymało :D
a na zdjęciu moje krzywe nogi :P


Martwy dzik, skopana wokoł ziemia świadczy o próbie poszukiwania jedzenia i wystąpieniu ruchów agonalnych w czasie śmierci, był bardzo młody wielkość można porównać do butelki po wodzie


Wejście do schronu...


w środku (częściowo zawalony sufit spowodowany przegniciem belek)


Wspaniała konstrukcja :)


a to juz inny schron był suchy wąski i ciemny ale tam wszedłem żeby na chwilę schronić sie przed ulewą :D


Mój rower rozmawia z osami :D


Polowy posterunek strażnika przejazdu :)


belka owinięta drutem kolczastym (resztki po szlabanie)


Przedwojenna droga mocniejsza od nowoczesnego asfaltu :D


Mapka poniżej:)

Nowy miesiąc nowe pomysły :)

Poniedziałek, 4 lipca 2011 · Komentarze(0)
Aby odrobinę oderwać się od asfaltowej rutyny postanowiłem stwożyć cykl wycieczek pod tytułem "leśne igraszki" :)


Temat w miarę łatwy do zrwalizowania jako że mieszkam w sercu puszczy sandomierskiej :D postaram się przedstawić walory tutejszych lasów :)

W tym miesiącu wprowadze również odrobinę świeżości na bloga a mianowicie filmy z przejazdów z kamer zamontowanych w różnych miejscach mojego roweru :)