Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2011

Dystans całkowity:156.00 km (w terenie 14.00 km; 8.97%)
Czas w ruchu:07:07
Średnia prędkość:21.92 km/h
Maksymalna prędkość:60.00 km/h
Suma kalorii:11800 kcal
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:31.20 km i 1h 25m
Więcej statystyk

Na zakończenie miesiąca

Czwartek, 30 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Rozalin => Kaczaki => Ślęzaki => Dąbrowica => Siedleszczany => Suchożów => Skopanie => Dąbrowica => Ślęzaki => Kaczaki => Rozalin => Nowa Dęba


ach jak przyjemnie :) po miesiącu wreszcie udało mi się wybrać na jaką dłuższą trasę :) ale z ubolewaniem stwierdzam że forma odrobinkę mi spadła :(

Pojechałem na jedyne wzniesienie w mojej okolicy :) żeby powspominać wspaniałe czasy objazdów Rzeszowa i natrafiłem tam na miejsca w którch o dziwo jeszcze mnie nie było :)
Szczególnie mnie miło zaskoczył widok na panoramę siarkopolu w Tarnobrzegu ponieważ komin był uderzająco podobny do tego w Rzeszowie :)

Poza tym zaskakującą dla mnie byla liczba małych żabek a właściwie ropuch :) Pierwszy raz w życiu widziałem takie zjawisko żab na drodze :) były bardzo malutkie każda miała może z 1 cm wielkości (pewnie zaczęły się "wykluwać")
Zdjęcia poniżej :)


skutki obniżenia poziomu wody w jakimś zarośniętym bajorku :)




Niezapominajka :) (a już myślalem że nie znajdę dzisiaj nic kolorowego)


Rower zażywa kompieli :D


żaba jeziorkowa (Rana lessonae) weszła pod patyki i myślala że jej nie zobaczę :D


Zagęszczenie jakiś krzaczorów z bliska wyglądają....


...jak drzewko oliwne


musiałem się z rowerem odrobinę poprzeciskać przez zarośla... :P


...ale warto było zobaczyłem słońce:)...


....i wyszedłem na prostą :D


odpoczywając w rowie dostrzegłem trzcinę przypominajaca bambusa :)


a to moja była ulubiona ambona myśliwska :) zawsze na nią wchodziłem jendnak ktoś ją zniszczył :(


Siarkopol prawie jak Rzeszów :)


maczek czerwony :D podświetlony promieniami zachodzącego słonca w Siedleszczanach


Piękny Cumulonimbus oświetlony słońcem po zachodzie słońca :) jego rozciągnięcie w prawą stronę pokazuje w jakim kierunku wieje wiatr :)




Przejażdżka z siostrą :)

Środa, 22 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Nowa Dęba => Kaczaki => Ślęzaki => Marki => Kaczaki => Nowa Dęba

Moja pierwsza wycieczka rowerowa w mojej okolicy i to w dodatku z siostrą :D
Wreszcie odwiedzilem moje okolice :D i muszę z zadowoleniem stwierdzić że wiele się zmienilo i to na dobre:)

Leśne ścieżki zostały oznaczone, co kilkaset metrów pojawiły się ławeczki i śmietniki, a także tablice informacyjne o miejscowej roślinności i zwierzynie :D
po prostu wspaniale :D

Wiejskie miejscowości mojej gminy też zmieniły się na lepsze:D
Pojawiła się nowa wspaniala nawierzchnia oraz chodniki :)
Remizy zostały odrestaurowane, oraz pojawiły się nowe przystanki autobusowe :)

Wycieczka była krótka ze wzgledu na mojąsiostre która wsiadla na rower poraz pierwszy w tym roku :D ale i tak sie nieźle spisała jak na początek :)

Jadęc przez te wszystkie miejscowości czułem się jakoś dziwnie pewnie dlatego, że tam gdzie jeździłem przez kilka ostatnich miesięcy było górzyście i prawie brak lasów :D a tutaj płasko jak na stole i prawie ciągle las :D....
... no ale w lesie jest fenomenalnie takie świeże powietrze, pachnące i wogóle, ten zapach jagód ach coś pięknego :)
zdjęcia poniżej.


Tymi torami wracam z Rzeszowa :D


Nowe oznaczenia w lesie


Troszkę w przybliżeniu :D


Nowe miejsce na odpoczynek :) po prawej (są nawet stojaczki na rowery :D


Ścięte brzozy


Od frontu :)


Kapliczka w Rozalinie wybudowana ku czci patronki wsi w 1913 roku


Samotna kapliczka wśród pól pomiedzy Rozalinem a Kaczakami


Rzeczka w Ślęzakach :D (w tamtym roku była tam powódź i zalało drogę ;/ tam gdzie teraz widać pola było jedno wielgachne jezioro bylem tam rowerem zbadać jak sytuacja wygląda i się przeraziłem jak to zobaczyłem, a pomyśleć że Tarnobrzeg i Sandomierz były tysiące razy bardziej zalane :/ )


Drogowcy w gminie Nowa Dęba są bardzo dokładni w obliczeniach :D


Jakaś wielgachna obora dla świn między Ślęzakami a Markami

Pole łubinu na tle zachodzącego słońca w Markach :D


A tu się uchował jeden kwiat gorczycey na tle tysięcy łubinu :D


To samo pole z szerszej perspektywy ( mało kto wie ale kwiaty tej rośliny mają wspaniały, przyjemny słodki zapach :D leżałem tam i napawałem się nim :D )




Trasa przejazdu :)

Będzie padać, czy nie będzie ...

Wtorek, 21 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Racławówka => Niechobrz => Zgłobień => Nosówka => Bzianka => Przybyszówka => Rzeszów

Wycieczka w połowie swojego przebiegu odbyła się obeznaną drogą, ale nie sfotografowaną :D

Dziś też by nie było zdjęć ponieważ aparat został w domu. Na szczęście z pomocą przyszła wspaniała koleżanka, która poratowała mnie kawałkiem swojego aparatu dzięki czemu uwieczniłem kilka ładnych widoczków :D DZIĘKUJĘ CI BARDZO ZA APARAT :D

Trasa przebiegała pod znakiem zapytania jeżeli chodzi o pogodę. Nad głową corusz przelatywały czarne obłoki wyglądające na takie, które dają dużo deszczu, jednak miałem szczęście i jechałem ciągle za deszczem.... :D

... od połowy trasy zacząłem wjeżdzać na tereny gdzie przed chwilą padał deszcz (droga była mokra) :)

Na wycieczce zadziwiło mnie świetne oznakowanie atrakcji turystycznych w miejscowości Niechobrz i Zgłobień ponieważ znajdowały sie drogowskazy do zabytkowych kościołów i dworku ( niegdzie wcześniej wokół Rzeszowa nic podobnego mnie nie spotkało :)
Zaskoczeniem też okazały sie szyby górnictwa gazowego między Zgłobniem a Nosówką :D
W sumie wiedziałem, że na podkarpaciu są złoża takich surowców, ale nie spodziewałem się, że są ulokowane tak blisko Rzeszowa :D

Trasa wycieczki była bardzo przyjemna prawie przez całą swoją długość prowadziła przez malownicze pagórkowate tereny :)


Trawa w Niechobrzu :)


Figurki znajdujące się wokół Kościoła w Niechobrzu


Pastuszek z owieczką :)


widoczzek w drodze do Zgłobnia:)


Troszkę z zoomem :D


Fenomenalny zachód słońca :D coś pięknego :)


zboże na tle zachodu słońca :)


To już Zglobień :D


Dróżka


Kapliczka pusta w środku, przed wjazdem do Zgłobnia :)


XVIII wieczny Zgłobieński kościółek :)


Pola :)


Kopalnia Gazu.... :D


... w Nosówce (ochrona mnie zaczęła gonić :D )


Interesujący znak w Bziance :)


Krzyżówka w Rzeszowie (tak troszkę artystycznie :P )


Nie do końca udane zdjęcie wykonane techniką panoramowania :D


Stacja Lotos :)



Mapka przejazdu

rozprostowanie kości ... :)

Piątek, 10 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Zwięczyca => Racławówka => Niechobrz => Boguchwała => Rzeszów

Po wyczerpującym matematycznie tygodniu, przed odjazdem na weekend do domu postanowiłem rosprostować zasiedziane kości, po długich dniach spędzonych nad ksiązkami.
Pomimo niezbyt przyjaznej pogody zapowiadającej deszcz, poprzez nisko zawieszone chmury nad głową wybrałem się na wycieczkę w nieznane...:)

...nieznane ponieważ pierwszy raz udałem się w kierunku południowo-zachodnim od Rzeszowa:)

Droga była prawie cały czas pod silny, chłodny wiatr tak więc ciężko się pedałowało, jednak liczne pagórki pokryte malowniczo rozłożonymi polami rekompensowały trudy wycieczki :)

Niestety nie zrobiłem żadnych zdjęć ponieważ ładowarka od baterii aparatu została w domu :/ ale nic z pewnością niebawem udam się w tamte tereny raz jeszcze gdy będzie trochę więcej czasu i wszystko dokładnie sfotografuje :D


mapka przejazdu :)

Prawie jak włóczykij :)

Niedziela, 5 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Matysówka => Rzeszów


Po dłuższej przerwie spowodowanej bardzo zaliczeniowym tygodniem znów wsiadłem na rower i pojechałem... :)
...pojechałem do Matysówki, gdzie z asfaltowej drogi skręciłem na drogę polną. Idąc nią wszedłem na wspaniałe wzgórze, było to miejsce mojej pierwszej wycieczki po przywiezieniu roweru do Rzeszowa przed paroma miesiącami...

Po czym usiadłwszy i wyjąwszy moją zaczarowaną harmonijkę począłem grać melodię z muminków wykonywaną przez Włóczykija :)



U moich stóp znajdowała się fenomenalna panorama Rzeszowa a nad nią rozbrzmiewała zaczarowana melodia włóczykija łagodząc miejski szmer :)

Na koniec relaksacyjny przejazd nad Wisłokiem i do domu :)

Wycieczkę uważam za bardzo udaną :)