Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2011

Dystans całkowity:40.00 km (w terenie 3.00 km; 7.50%)
Czas w ruchu:02:00
Średnia prędkość:20.00 km/h
Maksymalna prędkość:85.00 km/h
Suma kalorii:2880 kcal
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:40.00 km i 2h 00m
Więcej statystyk

Spalanie wilkanocnych kilogramów :)

Piątek, 29 kwietnia 2011 · Komentarze(0)
Trasa: Rzeszów => Słocina => Św. Roch => Malawa => Słocina górna => Rzeszów


Po świątecznym obżarstwie nastał czas zrzucania zbędnych kilogramów, tak więc po przyjeździe do Rzeszowa za sprawą przepięknej pogody postanowiłem zrobić sobie malutką wycieczkę :)

Trasa wycieczki początkowo miała wyglądać nieco inaczej jednak w mojej starej glowie :P pomieszały się kierunki no i wyszło co wyszło :) Nie żałuję :) ponieważ pobiłem swój osobisty rekord prędkości (65 km/h) uzyskałem prędkość 85 km/h. Również moja pamięć zarejestrowała wspaniałe widoczki panoramy Rzeszowa :) niestety zdjęcia nie odzwierciedlają uroku ;/ ale co tam :) Trasa miejscami dość wymagająca. Bywało bardzo, bardzo pod górkę (rozważałem opcję zejścia z roweru i wczołgiwania się niczym dżdżownica na szczyt, na szęście nie uległem pokusie :)), a także bardzo bardzo szybko i ryzykownie :) SUPER :D

Kapliczka ku czci Św. Rocha wybudowana na miejscu dawnego kościoła. Tablica z podpisem została zamieszczona 19.08.2001r.



Taki widoczek znajdował się za moimi plecami w drodze między Św. Rochem a Malawą:) W dole panorama Rzeszowa.


zoom 4x






Kościół w Malawie p.w. Św. Wawrzyńca. Parafia powstała za czasów Kazimierza Wielkiego, a wiec ok 1370 roku. Kościół na zdjęciu został wybudowany w 1923 roku.



Zachód słońca nad przepiękną panoramą Rzeszowa (zdjęcie nie odzwierciedla uroku, spowodowane to został kiepską widocznością :/ ) po lewej stronie wystający słup to najwyższy punkt wzniesienia 391m n.p.m. (ciężko było się wdrapać na szczyt ale się udało :) )



Wierza przekaźnikowa w Malawie.



Trzy krzyże wraz z prowizorycznym ołtarzem nieopodal wielgachnej anteny.



Ostatnie spojrzenie mojego roweru na fenomenalny zachód słońca i ruszamy w dalszą drogę :)



Neogotycki kościół p.w. Św. Rocha i Marcina w Słocinie wybudowany w 1916 roku.



Poniżej przedstawiam mapkę obrazującą przebieg mojej trasy wraz z profilem ukształtowania terenu :)

Jak to się zaczęło.

Wtorek, 26 kwietnia 2011 · Komentarze(0)
Moja pasja do roweru zaczęła się już bardzo dawno, dawno temu bo gdy miałem 3 albo 4 lata (pamiętam to jak dziś) :) wtedy to po raz pierwszy dosiadłem dwukółka mojej starszej siostry. Od tamtego czasu jeździłem rowerkiem kiedy tylko mogłem, jednak prawdziwe możliwości jakie daje ta cudowna maszyna zacząłem odkrywać dopiero w połowie gimnazjum. Po czasie szusowania po chodnikach i lasach mojej okolicy kiedy to już przestraszyłem każdego kto potrafił chodzić :) wyjechałem na dłuższe trasy np. 50 km wtedy zrozumiałem, że zaczyna nas coś łączyć, jakieś niezwykłe uczucie :) to było coś więcej niż tylko przyjaźń :) od tamtej pory aż do dnia dzisiejszego trzyma mnie ta miłość :) i wcale nie popuszcza :P