Nocny wypad poza miasto :)
Czwartek, 17 listopada 2011
· Komentarze(6)
Kategoria [0-25], Okolice Rzeszowa, Rzeszów
Trasa: Rzeszów => Matysówka => Rzeszów
Dzisiaj był dzień studenta, no więc wolne od zajęć :) tak sobie myśląc co będę robił wieczorem wpadłem na pomysł wybrania się na jedno z okolicznych wzniesień i popstrykania parę fotek Rzeszowa nocą :)
Oczywiście plan zrealizowałem w 200% ponieważ pomimo zrobieniu zdjęcia Rzeszowa z górki to cyknąłem parę fotek na mieście :)
Jeszcze co do trasy to w trakcie wykonywania procesu wdrapywania się pod górkę w egipskich ciemnościach w tej wsi zaatakowały mnie kilka razy jakieś psy. Raz sytuacja była dość poważna bo psem okazał się jakiś wilczur, więc zawróciłem myśląc że po wycieczce, ale pomyślałem, chwilę poczekałem i pojechałem z powrotem pod górę na szczęście już go nie było:)
Jeszcze ciekawą sytuację miałem z psem na szczycie :) a mianowicie stoję sobie przy statywie z aparatem, aż tu nagle ni z gruchy ni z pietruchy za moimi plecami jakieś 2 metry zaczął szczekać pies oczywiście od razu znieruchomiałem :) zastanawiając się co robić (było ciemno bo tam nie ma latarni) no ale po chwili usłyszałem wołanie właścicielki żeby mnie zostawił :) więc poszczekał jeszcze chwilę i sobie poszedł:D
Widoczek tuż przed startem

Rzeszów nocą z Matysówki :)

Trochę chciałem poudawać ducha :) nad moją głową "wielki wóz" (zero fotomontażu- dla nie wtajemniczonych :)

a to po mojej prawej stronie (druga część Matysówki- ta oświetlona :)

uczę się latać :P :D

jakiś kościół fajny witraż

ul. Rejtana w Rzeszowie

most zamkowy a właściwie pod mostem :D

no a tutaj widać ten mosteczek z boku

zamek, niestety z tej gorszej strony poniewaz nie miałem czasu jechać w inne miejsca

a tu takie krzaczorki z lampą :)
Dzisiaj był dzień studenta, no więc wolne od zajęć :) tak sobie myśląc co będę robił wieczorem wpadłem na pomysł wybrania się na jedno z okolicznych wzniesień i popstrykania parę fotek Rzeszowa nocą :)
Oczywiście plan zrealizowałem w 200% ponieważ pomimo zrobieniu zdjęcia Rzeszowa z górki to cyknąłem parę fotek na mieście :)
Jeszcze co do trasy to w trakcie wykonywania procesu wdrapywania się pod górkę w egipskich ciemnościach w tej wsi zaatakowały mnie kilka razy jakieś psy. Raz sytuacja była dość poważna bo psem okazał się jakiś wilczur, więc zawróciłem myśląc że po wycieczce, ale pomyślałem, chwilę poczekałem i pojechałem z powrotem pod górę na szczęście już go nie było:)
Jeszcze ciekawą sytuację miałem z psem na szczycie :) a mianowicie stoję sobie przy statywie z aparatem, aż tu nagle ni z gruchy ni z pietruchy za moimi plecami jakieś 2 metry zaczął szczekać pies oczywiście od razu znieruchomiałem :) zastanawiając się co robić (było ciemno bo tam nie ma latarni) no ale po chwili usłyszałem wołanie właścicielki żeby mnie zostawił :) więc poszczekał jeszcze chwilę i sobie poszedł:D
Widoczek tuż przed startem

Rzeszów nocą z Matysówki :)

Trochę chciałem poudawać ducha :) nad moją głową "wielki wóz" (zero fotomontażu- dla nie wtajemniczonych :)

a to po mojej prawej stronie (druga część Matysówki- ta oświetlona :)

uczę się latać :P :D

jakiś kościół fajny witraż

ul. Rejtana w Rzeszowie

most zamkowy a właściwie pod mostem :D

no a tutaj widać ten mosteczek z boku

zamek, niestety z tej gorszej strony poniewaz nie miałem czasu jechać w inne miejsca

a tu takie krzaczorki z lampą :)











































































