Ostatni raz w Rzeszowie ;/

Piątek, 29 czerwca 2012 · Komentarze(1)
Ostatni raz w Rzeszowie, ale ten rok zleciał, bardzo szybko, miałem tyle planów rowerowych ale niestety nie udało się ich zrealizować- brakowało czasu czasem chęci.
Tak na zakończenie mojej wizyty w tym pięknym miasteczku wybrałem się na wycieczkę bez planu, poprostu jechałem przed siebie, jakimiś polami dotarłem do Matysówki jednak po chwili z powrotem skręciłem w pola i tam odkryłem piękne miejsce- wzgórze a na jego szczycie krzyż pod którego stopami na kolanach siedzi Rzeszów, trochę żałuję że nia zabrałem ze sobą aparatu bo mogłem zrobić kilka świetnych zdjęć, ale na szczęście miałem telefon- nie widać na zdjęciach nim wykonanych tego uroku, ale uwierz on tam jest już z niecierpliwością czekam na październik kiedy tam pojadę po zmroku aby obserwować cudowny widok.

pewnie jakiś zbiorowy grób, bo poco wieszać tyle figurek na jednym drzewie ? betonowy krzyż postawiony w 1972 roku.


zbliżenie na drzewo


to piękne miejsce wspomniane na początku wpisu.


u stup krzyża, ku mojemu zdziwieniu był on zadbany, wokoło przystrzyżona trawa, ustawiona ławeczka, i świeże kwiaty w wazoneczku u stóp krzyżą.


widok na dolinę niedaleko wyżej wspomnianego pagórku.

Komentarze (1)

Hej.
Świetny blog, przepiękne zdjęcia,a ja mam 2 pytania:
1. gdzie dokładnie jest kładka łącząca Budziwój z Boguchwałą?
2. Jakim aparatem robisz zdjęcia? Są świetne.

e 22:04 czwartek, 12 lipca 2012
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa apust

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]