trzynastego piątek ...
Piątek, 13 kwietnia 2012
· Komentarze(1)
Kategoria [0-25], Okolice Rzeszowa, Rzeszów
Trasa: Rzeszów=> Budziwój=> Boguchwała=> Zwięczyca=> Rzeszów
Nareszcie się wyrwałem na rower :) z początku nie wiedziałem gdzie pojechać, jednak gdy już siedziałem na mojej maszynie cel był już tylko jeden- odnaleźć starą kładkę (most linowy) na Wisłoku łączący Budziwój z Boguchwałą :)
Dawniej wypatrywałem tego magicznego miejsca na zdjęciach satelitarnych jednak jakoś nigdy nie potrafiłem tam trafić. Dziś można powiedzieć pojechałem przed siebie jakoś tak instynktownie :) no i jakoś tam trafiłem :D
Gdy stałem na środku mosteczku nagle od tyłu nadjechał inny miłośnik rowerów no i musiałem się zmywać stamtąd, ponieważ na jest tam tak wąsko że ciężko było by się minąć 2 osobą z rowerami. Podczas mojego ruszania stamtąd przednie koło wyjechało poza mostek a ja łapiąc się liny nogę wpakowałem w wystające tam druty, oczywiście się pociąłem później płynęła czerwona ciecz :) ale co tam zagoi się :)
Następnie udałem się do Boguchwały skąd pojechałem krajową 9 do Rzeszowa :)
Wycieczkę uważam za bardzo udaną pomimo przygody z nogą, ponieważ odnalazłem coś czego szukałem od bardzo dawna :D
zapraszam do oglądania :)
Łódka w zaroślach przy Wisłoku w Rzeszowie

schodki prowadzące do przystani dla łódek nieopodal kortów tenisowych

A to właśnie wyżej wspomniana przystań :)

Widok na Matysówkę od strony Boguchwały

Kładka łącząca Budziwój i Boguchwałę :) (cel wędrówki:))

Na środku mostu

Stary kościół w Boguchwale widziany zza ogrodzenie, w prawym rogu czai się bike :D

Jeszcze taki widoczek :) w centrum jakiś stary budynek a po lewej kościół ze zdjęcia powyżej :)
Nareszcie się wyrwałem na rower :) z początku nie wiedziałem gdzie pojechać, jednak gdy już siedziałem na mojej maszynie cel był już tylko jeden- odnaleźć starą kładkę (most linowy) na Wisłoku łączący Budziwój z Boguchwałą :)
Dawniej wypatrywałem tego magicznego miejsca na zdjęciach satelitarnych jednak jakoś nigdy nie potrafiłem tam trafić. Dziś można powiedzieć pojechałem przed siebie jakoś tak instynktownie :) no i jakoś tam trafiłem :D
Gdy stałem na środku mosteczku nagle od tyłu nadjechał inny miłośnik rowerów no i musiałem się zmywać stamtąd, ponieważ na jest tam tak wąsko że ciężko było by się minąć 2 osobą z rowerami. Podczas mojego ruszania stamtąd przednie koło wyjechało poza mostek a ja łapiąc się liny nogę wpakowałem w wystające tam druty, oczywiście się pociąłem później płynęła czerwona ciecz :) ale co tam zagoi się :)
Następnie udałem się do Boguchwały skąd pojechałem krajową 9 do Rzeszowa :)
Wycieczkę uważam za bardzo udaną pomimo przygody z nogą, ponieważ odnalazłem coś czego szukałem od bardzo dawna :D
zapraszam do oglądania :)
Łódka w zaroślach przy Wisłoku w Rzeszowie

schodki prowadzące do przystani dla łódek nieopodal kortów tenisowych

A to właśnie wyżej wspomniana przystań :)

Widok na Matysówkę od strony Boguchwały

Kładka łącząca Budziwój i Boguchwałę :) (cel wędrówki:))

Na środku mostu

Stary kościół w Boguchwale widziany zza ogrodzenie, w prawym rogu czai się bike :D

Jeszcze taki widoczek :) w centrum jakiś stary budynek a po lewej kościół ze zdjęcia powyżej :)

