Poprawiny Wilczej Woli i nie tylko :)

Poniedziałek, 5 września 2011 · Komentarze(3)
Trasa: Nowa Dęba => Tarnowska Wola => Rozalin => Kaczaki => Ślęzaki => Kaczaki => Rozalin => Nowa Dęba => Krzątka => Klatki => Wilcza Wola => Spie => Bojanów => Spie => Pietropole => Krzątka => Nowa Dęba


Wycieczka pod znakiem wylegiwania :)

Początkowo w planach miałem wyprawę do Baranowa Sandomierskiego jednak w pewnym momęcie dostałem cynk od Pawła, że planuje wyprawe poprawinową do Wilczej woli :) więc niebawem zawróciłem i zmieniłem swoje plany :) no bo zawsze lepiej jechać z człowiekami niż samemu sie gdzieś tułać :)
Początkowo myślałem, że jadę tylko ja i on ponieważ nic nie wsominał o Dari jednak kiedy Ona wyszła z domu byłem miło zaskoczony :) tak więc znów nasze trio pojechało razem :D
Gdy dojechaliśmy do celu weszliśmy na taki ruchomy pływający mostek no i tam przeleżelismy na nim parę godzin :)w między czasie spotkalismy miłych panow i panią przygotowujących żaglówkę do rejsu :)

w tym miejscu panuje jakaś niezwykła atmosfera ponieważ było słychac czarodziejskie ostukiwania masztów żaglówek linami od żagli niczym szelest malutkich dzwoneczków, do tego delikatne fale nadawaly specyficzne drgania wprowadzające całą konstrukcję w suptelne kołysania :)
tak się tam zasiedzieliśmy, że gdy przyjechaliśmy do pewnego tajemniczego miejsca jakim jest niedokończony wiadukt w Bojanowie spotkaliśmy tam jakiegoś gościa i niestety nie weszliśmy na niego :/ no ale nic może kiedy indziej.

niestety jakoś humor dzisiaj mi nie dopisywał no ale moi wspaniali znajomi ze mna wytrzymali za co im dziękuje :) no i za wspaniałe towarzystwo również bardzo dziękuję :)


Wrzos na drodze z Rozalina do Dęby


Rower stoi na miejscu gdzie my puźniej się wylegiwaliśmy :) przegoniliśmy go :P


a to ja włamałem się na jakaś łódkę :D ale fryzure wiatr mi paskudnie zmierzwił :P


stado niezatapialnych robali :D na tle odbijającej się w wodzie łódki :)


żaglówka bez żagla


miły pan płynący po żaglówkę aby reszta załogi mogła na nią wejść :)


a tu w/w żaglówka gotowa do rejsu :) tak tam siedząc z każdą chwila coraz bardziej chciałem nią popływac :)


ta sama co wyżej tylko że w oddali :)


a to wspomniane tajemnicze miejsce na które niestety nie udało sie nam wejść:/

Komentarze (3)

fajna wycieczka..też mam w planach pojechać rowerem do Wilczej Woli nad zalew i w sumie dzisiaj niewiele mi brakło :)

Sandi 17:16 niedziela, 22 kwietnia 2012

Kolega Piotrek /klik/ interesuje się tymi niedokończonymi wiaduktami :)
Przyjemne zdjęcia :)

DaDasik 21:18 poniedziałek, 5 września 2011

Piękne żeglarskie klimaty:)Jak byłem w twoim wieku to często żeglowałem.Nawet zrobiłem kurs na żeglarza jachtowego. Teraz na emeryturce zaraziłem się rowerem;)
Pozdrawiam

sikorski33 21:11 poniedziałek, 5 września 2011
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iesci

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]