nie do końca zaplanowana wycieczka :)
Wtorek, 24 maja 2011
· Komentarze(0)
Kategoria [26-50], Okolice Rzeszowa, Rzeszów
Trasa: Rzeszów => Matysówka => Chmielnik => Św. Roch => Malawa => Rzeszów
Dzisiejsza wycieczka miała wyglądać nieco inaczej :) z powodu braku towarzyszy miałem się wylegiwać na szczycie Matysówki :P jednak gdy tam dojechałem ogarnęła mnie ogromna chęć zobaczenia co jest po drugiej stronie górki :), a gdy już zobaczyłem to nie mogłem się powstrzymać żeby jechać dalej, dalej i dalej w nieznane :)
Po pewnym czasie wspinaczki pod górkę w wielgachnych krzaczorach po prawej stronie drogi dostrzegłem starusieńką chatkę, pokrytą strzechą. Nie zwracając uwagi na zarośla (pokrzywy :P ) ruszyłem w jej kierunku :)
Na ścianie domku spotkałem 2 płaskie figurki aniołków, ale powbijane gwoździe wyraźnie wskazywały, że kiedyś figurek było tam więcej.
Rozkoszując się widokami tak zapomnianej strzechy z nienacka przyplątał sie do mnie dość duży osobnik szerszenia :P i latał ok 20 cm odemnie początkowo próbowałem zachować zimną krew jednak po chwili ruszyłem co sił w nogach do najbliższej drogi :P na szczęście nie chciało się mu tak daleko gonić :)
Puźniej zaatakował mnie jakiś rozzłoszczony pies :) (wtedy to prawie pobiłem mój osobisty rekord prędkości :) dobrze że akurat było z górki :P )
Wycieczkę uważam za bardzo udaną, ale i wymagającą na szczęście to drugie było obficie wynagradzane wspaniałami widoczkami :)
Pogoda była odrobinę zbyt słoneczna, ale w czasie jazdy czując wiatr we włosach :P nie robiło to na mnie większego wrażenia :)
Zdjęcia poniżej :)
Panorama na część Matysówki i Rzeszowa (między drzewani po lewej).

Na pierwszym planie widać jak stromy był podjazd (droga momentalnie znika "za horyzontem" ) w oddali Rzeszów, a ja odpoczywałem po morderczym podjeździe :)...

... no i tak odpoczywając w małej dolince nieopodal mnie dostrzegłem pasącą się Mućkę :)

Gdy ruszyłem dalej spotkała mnie miła niespodzianka czyli stadko sympatycznych koni :)

A to panorama pogórza dynowskiego :)

j.w.

... mały biały domek, w mej pamięci tkwi, a wtym małym białym domku jesteś miła Ty .... :D nikogo niestyty tam nie było :/ ale przypomniały mi się słowa starej piosenki :)

Dach pokryty strzechą (jak bym się przeniósł w czasie :) ach dawniej to ludzie mieli...

Dwa gliniane aniołki. Na pierwszym planie figurka z trąbką, a na drugim...

... odrobinę smutny, albo zły aniołek :/ ciekawe czemu ??

Będą ziemniaczki :P

Chmura przesłaniająca sło ńce :) mmmm cudownie :D

Pierwszy mak jaki spotkałem w tym roku :D (brakuje mi tutaj tylko kilku habrów i było by git :)

Jubileuszowy krzyż w Chmielniku.

... zielony mosteczek ugina się... :D kurcze znów się mi przypomniała stara polska piosenka :D a na zdjęciu strumyk pod mostkiem w drodze z Chmielnika do Św. Rocha.

Zachód słońca zaraz za Wisłokiem :)

mapka przejazdu :)
Dzisiejsza wycieczka miała wyglądać nieco inaczej :) z powodu braku towarzyszy miałem się wylegiwać na szczycie Matysówki :P jednak gdy tam dojechałem ogarnęła mnie ogromna chęć zobaczenia co jest po drugiej stronie górki :), a gdy już zobaczyłem to nie mogłem się powstrzymać żeby jechać dalej, dalej i dalej w nieznane :)
Po pewnym czasie wspinaczki pod górkę w wielgachnych krzaczorach po prawej stronie drogi dostrzegłem starusieńką chatkę, pokrytą strzechą. Nie zwracając uwagi na zarośla (pokrzywy :P ) ruszyłem w jej kierunku :)
Na ścianie domku spotkałem 2 płaskie figurki aniołków, ale powbijane gwoździe wyraźnie wskazywały, że kiedyś figurek było tam więcej.
Rozkoszując się widokami tak zapomnianej strzechy z nienacka przyplątał sie do mnie dość duży osobnik szerszenia :P i latał ok 20 cm odemnie początkowo próbowałem zachować zimną krew jednak po chwili ruszyłem co sił w nogach do najbliższej drogi :P na szczęście nie chciało się mu tak daleko gonić :)
Puźniej zaatakował mnie jakiś rozzłoszczony pies :) (wtedy to prawie pobiłem mój osobisty rekord prędkości :) dobrze że akurat było z górki :P )
Wycieczkę uważam za bardzo udaną, ale i wymagającą na szczęście to drugie było obficie wynagradzane wspaniałami widoczkami :)
Pogoda była odrobinę zbyt słoneczna, ale w czasie jazdy czując wiatr we włosach :P nie robiło to na mnie większego wrażenia :)
Zdjęcia poniżej :)
Panorama na część Matysówki i Rzeszowa (między drzewani po lewej).

Na pierwszym planie widać jak stromy był podjazd (droga momentalnie znika "za horyzontem" ) w oddali Rzeszów, a ja odpoczywałem po morderczym podjeździe :)...

... no i tak odpoczywając w małej dolince nieopodal mnie dostrzegłem pasącą się Mućkę :)

Gdy ruszyłem dalej spotkała mnie miła niespodzianka czyli stadko sympatycznych koni :)

A to panorama pogórza dynowskiego :)

j.w.

... mały biały domek, w mej pamięci tkwi, a wtym małym białym domku jesteś miła Ty .... :D nikogo niestyty tam nie było :/ ale przypomniały mi się słowa starej piosenki :)

Dach pokryty strzechą (jak bym się przeniósł w czasie :) ach dawniej to ludzie mieli...

Dwa gliniane aniołki. Na pierwszym planie figurka z trąbką, a na drugim...

... odrobinę smutny, albo zły aniołek :/ ciekawe czemu ??

Będą ziemniaczki :P

Chmura przesłaniająca sło ńce :) mmmm cudownie :D

Pierwszy mak jaki spotkałem w tym roku :D (brakuje mi tutaj tylko kilku habrów i było by git :)

Jubileuszowy krzyż w Chmielniku.

... zielony mosteczek ugina się... :D kurcze znów się mi przypomniała stara polska piosenka :D a na zdjęciu strumyk pod mostkiem w drodze z Chmielnika do Św. Rocha.

Zachód słońca zaraz za Wisłokiem :)

mapka przejazdu :)

