Spalanie wilkanocnych kilogramów :)
Piątek, 29 kwietnia 2011
· Komentarze(0)
Kategoria [26-50], Rzeszów, Okolice Rzeszowa
Trasa: Rzeszów => Słocina => Św. Roch => Malawa => Słocina górna => Rzeszów
Po świątecznym obżarstwie nastał czas zrzucania zbędnych kilogramów, tak więc po przyjeździe do Rzeszowa za sprawą przepięknej pogody postanowiłem zrobić sobie malutką wycieczkę :)
Trasa wycieczki początkowo miała wyglądać nieco inaczej jednak w mojej starej glowie :P pomieszały się kierunki no i wyszło co wyszło :) Nie żałuję :) ponieważ pobiłem swój osobisty rekord prędkości (65 km/h) uzyskałem prędkość 85 km/h. Również moja pamięć zarejestrowała wspaniałe widoczki panoramy Rzeszowa :) niestety zdjęcia nie odzwierciedlają uroku ;/ ale co tam :) Trasa miejscami dość wymagająca. Bywało bardzo, bardzo pod górkę (rozważałem opcję zejścia z roweru i wczołgiwania się niczym dżdżownica na szczyt, na szęście nie uległem pokusie :)), a także bardzo bardzo szybko i ryzykownie :) SUPER :D
Kapliczka ku czci Św. Rocha wybudowana na miejscu dawnego kościoła. Tablica z podpisem została zamieszczona 19.08.2001r.

Taki widoczek znajdował się za moimi plecami w drodze między Św. Rochem a Malawą:) W dole panorama Rzeszowa.

zoom 4x


Kościół w Malawie p.w. Św. Wawrzyńca. Parafia powstała za czasów Kazimierza Wielkiego, a wiec ok 1370 roku. Kościół na zdjęciu został wybudowany w 1923 roku.

Zachód słońca nad przepiękną panoramą Rzeszowa (zdjęcie nie odzwierciedla uroku, spowodowane to został kiepską widocznością :/ ) po lewej stronie wystający słup to najwyższy punkt wzniesienia 391m n.p.m. (ciężko było się wdrapać na szczyt ale się udało :) )

Wierza przekaźnikowa w Malawie.

Trzy krzyże wraz z prowizorycznym ołtarzem nieopodal wielgachnej anteny.

Ostatnie spojrzenie mojego roweru na fenomenalny zachód słońca i ruszamy w dalszą drogę :)

Neogotycki kościół p.w. Św. Rocha i Marcina w Słocinie wybudowany w 1916 roku.

Poniżej przedstawiam mapkę obrazującą przebieg mojej trasy wraz z profilem ukształtowania terenu :)
Po świątecznym obżarstwie nastał czas zrzucania zbędnych kilogramów, tak więc po przyjeździe do Rzeszowa za sprawą przepięknej pogody postanowiłem zrobić sobie malutką wycieczkę :)
Trasa wycieczki początkowo miała wyglądać nieco inaczej jednak w mojej starej glowie :P pomieszały się kierunki no i wyszło co wyszło :) Nie żałuję :) ponieważ pobiłem swój osobisty rekord prędkości (65 km/h) uzyskałem prędkość 85 km/h. Również moja pamięć zarejestrowała wspaniałe widoczki panoramy Rzeszowa :) niestety zdjęcia nie odzwierciedlają uroku ;/ ale co tam :) Trasa miejscami dość wymagająca. Bywało bardzo, bardzo pod górkę (rozważałem opcję zejścia z roweru i wczołgiwania się niczym dżdżownica na szczyt, na szęście nie uległem pokusie :)), a także bardzo bardzo szybko i ryzykownie :) SUPER :D
Kapliczka ku czci Św. Rocha wybudowana na miejscu dawnego kościoła. Tablica z podpisem została zamieszczona 19.08.2001r.

Taki widoczek znajdował się za moimi plecami w drodze między Św. Rochem a Malawą:) W dole panorama Rzeszowa.

zoom 4x


Kościół w Malawie p.w. Św. Wawrzyńca. Parafia powstała za czasów Kazimierza Wielkiego, a wiec ok 1370 roku. Kościół na zdjęciu został wybudowany w 1923 roku.

Zachód słońca nad przepiękną panoramą Rzeszowa (zdjęcie nie odzwierciedla uroku, spowodowane to został kiepską widocznością :/ ) po lewej stronie wystający słup to najwyższy punkt wzniesienia 391m n.p.m. (ciężko było się wdrapać na szczyt ale się udało :) )

Wierza przekaźnikowa w Malawie.

Trzy krzyże wraz z prowizorycznym ołtarzem nieopodal wielgachnej anteny.

Ostatnie spojrzenie mojego roweru na fenomenalny zachód słońca i ruszamy w dalszą drogę :)

Neogotycki kościół p.w. Św. Rocha i Marcina w Słocinie wybudowany w 1916 roku.

Poniżej przedstawiam mapkę obrazującą przebieg mojej trasy wraz z profilem ukształtowania terenu :)

